Żużel. Dan Bewley zdradził plan powrotu. Ból nie odpuszcza, a szanse ocenia 50 na 50
Dan Bewley przekazał nowe informacje dotyczące powrotu na tor po kontuzji. Brytyjczyk wciąż odczuwa ból i nie jest jeszcze w stanie wskazać konkretnej daty pierwszego startu. Ma jednak jasno wyznaczony cel – chce zdążyć na finał Drużynowego Pucharu Świata w Warszawie. Swoje szanse na realizację tego planu ocenia obecnie na około 50 procent.
Jeszcze kilka dni temu o sytuacji zawodnika Betard Sparty Wrocław mówił Piotr Protasiewicz. Szkoleniowiec wykluczył występ Brytyjczyka przeciwko PRES Grupie Deweloperskiej Toruń, ale liczył, że Bewley może pojawić się w składzie na ostatnie spotkanie rundy zasadniczej z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Teraz głos zabrał sam zawodnik. Jego słowa pokazują, że choć rehabilitacja postępuje, wciąż trudno przesądzić, kiedy ponownie zobaczymy go pod taśmą.
Dan Bewley zdradził swój najważniejszy cel. Chce pojechać w Warszawie
Bewley podczas sesji pytań i odpowiedzi w swoich mediach społecznościowych odniósł się do stanu zdrowia oraz planów na najbliższe tygodnie. Nie ukrywa, że szczególne miejsce w jego kalendarzu zajmuje finał Drużynowego Pucharu Świata.
– Plan zakłada powrót za około dwa i pół tygodnia, właśnie na finał Drużynowego Pucharu Świata. To cały czas mój cel. Bardzo zależy mi na starcie w Warszawie. DPŚ zawsze był jednym z moich ulubionych turniejów, dlatego robię wszystko, żeby zdążyć. Trudno jednak dzisiaj coś zagwarantować. Powiedziałbym, że moje szanse są mniej więcej pół na pół – przyznał Brytyjczyk.
To oznacza, że nie ma jeszcze pewności, czy 27-latek będzie gotowy wcześniej, na ligową końcówkę rundy zasadniczej. Dla Betard Sparty jego powrót przed fazą play-off byłby niezwykle istotny, ale klub nie zamierza ryzykować zdrowiem jednego ze swoich liderów.
Dan Bewley nadal odczuwa ból. Teraz zmienia podejście do rehabilitacji
Sam zawodnik przyznaje, że skutki kontuzji nadal dają o sobie znać. Ostatnie tygodnie upłynęły mu pod znakiem intensywnej pracy nad odzyskaniem sprawności i siły. Teraz Bewley chce nieco zmniejszyć obciążenia i pozwolić organizmowi na pełniejszą regenerację.
– Wciąż pojawia się ból, choć wiem z wcześniejszych doświadczeń, że czasami potrafi ustąpić bardzo szybko. Kiedy bez przerwy pracujesz i próbujesz odbudowywać siłę, organizm właściwie nie dostaje czasu na pełną regenerację. Dlatego od weekendu trochę zwolniłem i staram się dać ciału więcej czasu na odpoczynek – wyjaśnił.
To ważna informacja również w kontekście wcześniejszych słów Piotra Protasiewicza. Trener Sparty liczył na możliwość skorzystania z Bewleya jeszcze przed rozpoczęciem play-offów, ale ostateczna decyzja będzie zależała przede wszystkim od zdrowia zawodnika. Zobacz także: Żużel. Stelmet Falubaz Zielona Góra w ogniu! Miliony długu, a teraz wielkie derby–>
Sparta czeka na swojego lidera
Wrocławianie na razie mogą korzystać z zastępstwa zawodnika za kontuzjowanego Brytyjczyka, więc nie muszą przyspieszać jego powrotu za wszelką cenę. Znacznie ważniejsze będzie odzyskanie Bewleya w pełni sił na najważniejszą część sezonu.
Na dziś najkonkretniejszym punktem odniesienia pozostaje finał Drużynowego Pucharu Świata. Bewley bardzo chce wystąpić w Warszawie, ale sam tonuje oczekiwania. 50 na 50 oznacza, że najbliższe kilkanaście dni rehabilitacji może zdecydować zarówno o jego występie w reprezentacji Wielkiej Brytanii, jak i o terminie powrotu do składu Betard Sparty Wrocław.



- Żużel. Dan Bewley zdradził plan powrotu. Ból nie odpuszcza, a szanse ocenia 50 na 50
- Żużel. Stelmet Falubaz Zielona Góra w ogniu! Miliony długu, a teraz wielkie derby
- Żużel. Żużel dzisiaj 13 sierpnia! Dwa ważne mecze w Polsce
- Żużel. Team Fjelsted odrobił 12 punktów straty! Wszystko rozstrzygnął ostatni bieg
- Żużel. Mateusz Cierniak robił, co mógł! 15 punktów Polaka nie wystarczyło
