Klasyfikacja Speedway Grand Prix 2026. Pięć punktów i wielka presja!
Sezon Speedway Grand Prix wchodzi w decydującą fazę, a sytuacja na szczycie klasyfikacji robi się coraz bardziej napięta. Przed sobotnią rundą w Łodzi Bartosz Zmarzlik pozostaje liderem mistrzostw świata, ale jego przewaga nad Brady’m Kurtzem jest minimalna. Jeden słabszy wieczór może całkowicie zmienić układ sił.
Klasyfikacja Speedway Grand Prix 2026 przed Łodzią. Zmarzlik czuje oddech rywala
Po sześciu rundach Zmarzlik zgromadził 98 punktów. Kurtz ma ich 93, więc obu zawodników dzieli zaledwie pięć „oczek”. Australijczyk już w Manchesterze pokazał, że potrafi wykorzystać najmniejsze potknięcie Polaka, a w Målilli obaj ponownie znaleźli się w wielkim finale. Zmarzlik był trzeci, Kurtz czwarty i różnica pomiędzy nimi nieznacznie wzrosła.
Na tym jednak emocje się nie kończą. Trzeci Robert Lambert ma 81 punktów i wciąż pozostaje w grze o najwyższe cele. Brytyjczyk kapitalnie prezentował się w Målilli, gdzie wygrał wszystkie pięć wyścigów fazy zasadniczej i dopiero w finale musiał uznać wyższość Andersa Thomsena.
Za podium również panuje ogromny ścisk. Michael Jepsen Jensen ma 66 punktów, natomiast Leon Madsen, Kacper Woryna i Jack Holder zgromadzili po 55. Zaledwie cztery punkty mniej ma Patryk Dudek.
Szczególnie ciekawie wygląda sytuacja Polaków. Zmarzlik broni prowadzenia, Woryna pozostaje w walce o czołowe lokaty, a Dudek jest tuż za nim. W Łodzi wystartuje również Dominik Kubera, a z dziką kartą pojedzie Piotr Pawlicki.
Do zakończenia sezonu pozostają cztery rundy. Przy tak niewielkich różnicach dzisiejszy wieczór w Łodzi może mieć ogromne znaczenie w walce o mistrzostwo świata.



- Klasyfikacja Speedway Grand Prix 2026. Pięć punktów i wielka presja!
- Transmisja Speedway Grand Prix Łódź 2026. Gdzie oglądać Grand Prix Polski na żywo?
- Klasyfikacja SGP2. Mikkel Andersen ma autostradę do złota? Ciasno w walce o medal
- SGP2 w Łodzi. Mikkel Andersen wygrywa w Łodzi! Mnóstwo upadków pod koniec zawodów
- Żużel. Stal Rzeszów z ważnym zwycięstwem! Play-offy na wyciągnięcie ręki
