Żużel. Motor Lublin poza play-off?! Wicemistrz Polski upokorzony przez PRES Toruń
Motor Lublin poza play-off? PRES Toruń rozbił wicemistrza Polski i wysłał lidze brutalny sygnał
Motor Lublin poza play-off? Po takim meczu to pytanie nie brzmi już jak przesada. Wicemistrzowie Polski zostali rozbici na Motoarenie aż 29:61, a PRES Toruń pokazał siłę, która może przestraszyć całą PGE Ekstraligę. To nie była zwykła porażka Motoru. To był sportowy nokaut.
PRES Toruń nie wygrał tego meczu. PRES Toruń go zdemolował. Od pierwszych biegów gospodarze jechali tak, jakby chcieli przypomnieć całej lidze, kto jest aktualnym mistrzem Polski i dlaczego na Motoarenie nikt nie może czuć się bezpiecznie.
Motor Lublin wyglądał na drużynę kompletnie pogubioną. Brakowało prędkości, reakcji, pewności i liderów poza Bartoszem Zmarzlikiem. Sam Zmarzlik nie był jednak w stanie przykryć tego, jak źle wyglądała reszta zespołu. Kacper Woryna, Martin Vaculik czy Mateusz Cierniak nie dali drużynie tego, czego oczekuje się od zawodników walczących o play-off.
PRES Toruń rozjechał Motor Lublin. To był pokaz mistrza Polski
Najbardziej brutalny był rozmiar tej porażki. 61:29 to wynik, który nie zostawia miejsca na tłumaczenia. Można mówić o torze, braku Fredrika Lindgrena czy słabszym dniu, ale takiego lania wicemistrz Polski po prostu nie powinien dostać.
Toruń jechał z ogromną swobodą. Gospodarze wygrywali starty, zamykali pierwszy łuk i nie pozwalali Motorowi złapać oddechu. Z każdym kolejnym biegiem rosło wrażenie, że lublinianie nie walczą już o wynik, tylko o to, żeby ten wieczór jak najszybciej się skończył.
Motor Lublin poza play-off? Po takim meczu alarm jest głośniejszy niż kiedykolwiek
Jeszcze niedawno Motor był traktowany jako pewniak do walki o medale. Dziś coraz trudniej pisać o tym z pełnym przekonaniem. Drużyna z Lublina nie tylko przegrała. Ona została obnażona w najgorszym możliwym momencie sezonu.
Jeżeli w kolejnych meczach nie będzie natychmiastowej reakcji, temat play-off naprawdę może zrobić się nerwowy. W PGE Ekstralidze nikt nie będzie czekał, aż Motor się pozbiera. Rywale widzą słabości i będą chcieli je wykorzystać. Zobacz także: Falubaz Zielona Góra podjął decyzję! Lider drużyny zostaje do 2028 roku –>
Woryna i Vaculik pod presją. Zmarzlik sam tego nie pociągnie
Największy problem Motoru jest prosty: Bartosz Zmarzlik może wygrywać biegi, ale nie wygra sam całego meczu. W Toruniu było to widać aż za dobrze. Jeśli zawodnicy drugiej linii nie zaczną punktować na poziomie oczekiwań, wicemistrz Polski może mieć poważny problem nie tylko z medalem, ale nawet z samą czwórką.
PRES Toruń po tym meczu wysłał jasny komunikat: mistrz Polski wraca do gry na poważnie. Motor Lublin wyjeżdża z Motoareny z wynikiem, który boli, upokarza i zostawia jedno pytanie. Czy to był tylko fatalny wieczór, czy początek końca wielkiego Motoru?
PRES Toruń 61
9. Patryk Dudek (2,2,2*,3,3) 12+1
10. Robert Lambert (3,1*,3,2*,2) 11+2
11. Norick Bloedorn (3,1*,1,2*) 7+2
12. Mikkel Michelsen (0,2,3,2*,2*) 9+2
13. Emil Sajfutdinow (3,3,3,3) 12
14. Mikołaj Duchiński (2*,1,0) 3+1
15. Antoni Kawczyński (3,0,3,1) 7
16. Nicolai Heiselberg
Orlen Oil Motor Lublin 29
1. Kacper Woryna (1,2,2,0,1,0) 6
2. Mateusz Cierniak (1*,1*,1,0,w,1) 4+2
3. Martin Vaculik (0,0,1*,0) 1+1
4. Dawid Cepielik
5. Bartosz Zmarzlik (2,3,3,2,1,3) 14
6. Bartosz Bańbor (1,2,0,1,0) 4
7. Sven Cerjak (0,0) 0
8. Bartosz Jaworski (0) 0

- Żużel. Motor Lublin poza play-off?! Wicemistrz Polski upokorzony przez PRES Toruń
- Żużel. Falubaz Zielona Góra pokonał Spartę Wrocław. Powrót liderów odmienił wszystko
- Falubaz Zielona Góra podjął decyzję! Lider drużyny zostaje do 2028 roku
- Żużel. Polonia Bydgoszcz pewnie pokonała ROW Rybnik. Kolejny krok w stronę Ekstraligi
- Żużel. Frederik Jakobsen zostaje w Ostrowie. Lider ogłosił to tuż po meczu z Wilkami Krosno