Żużel. Sparta Wrocław mogła uniknąć odwołania meczu? Prezes zabrał głos
Po odwołaniu meczu Sparty Wrocław z Gezet Stalą Gorzów wielu kibiców zaczęło zadawać jedno pytanie. Dlaczego gospodarze nie zabezpieczyli toru wcześniej? Do sprawy odniósł się Wojciech Stępniewski, który ujawnił kulisy przygotowań i przyznał, że jedna decyzja mogłaby tylko pogorszyć sytuację.
Sparta Wrocław znalazła się pod ostrzałem kibiców
Od momentu przełożenia spotkania w mediach społecznościowych pojawiało się mnóstwo pytań dotyczących działań gospodarzy. Część kibiców była przekonana, że tor można było lepiej zabezpieczyć przed opadami.
Pojawiały się również porównania do innych stadionów, gdzie przy niesprzyjającej pogodzie udawało się doprowadzić nawierzchnię do odpowiedniego stanu. Właśnie dlatego temat plandeki i zabezpieczenia toru wrócił podczas rozmowy z prezesem PGE Ekstraligi.
Wojciech Stępniewski wyjaśnił problem z mokrym torem
Szef ligi przyznał, że wielu kibiców patrzy na sytuację wyłącznie przez pryzmat deszczu. Tymczasem problem miał być znacznie bardziej skomplikowany. Zobacz także: Żużel. GKM Grudziądz jest liderem. Trener nie pozwala patrzeć na tabelę –>
Według Stępniewskiego tor był już wcześniej mocno nasiąknięty wodą. W takich warunkach przykrycie nawierzchni nie rozwiązałoby problemu. – „Najgorsze, co mogli zrobić, to przekryć tor, który jest mokry.” To właśnie ten argument miał być jednym z kluczowych powodów, dla których nie zdecydowano się na takie rozwiązanie.
Prezes PGE Ekstraligi tłumaczy decyzję
Stępniewski przekonywał, że po ogromnych opadach problemem nie była wyłącznie sama nawierzchnia. We Wrocławiu pojawiły się również awarie infrastruktury stadionowej, które dodatkowo utrudniały organizację zawodów.
Dlatego władze ligi nie analizowały jedynie stanu toru. Brano pod uwagę cały obiekt oraz możliwość bezpiecznego przeprowadzenia meczu.
Mimo tych wyjaśnień dyskusja wśród kibiców raczej szybko się nie zakończy. Czy argumenty przedstawione przez prezesa PGE Ekstraligi przekonają wszystkich, którzy do dziś mają wątpliwości wobec decyzji o przełożeniu spotkania?

- Żużel. GKM Grudziądz ukarał juniora. Kościecha: „To była jedyna rzecz”
- Żużel. Doyle nie miał litości. Skończyło się pogromem w Manchesterze
- Żużel. Sparta Wrocław mogła uniknąć odwołania meczu? Prezes zabrał głos
- Żużel. GKM Grudziądz jest liderem. Trener nie pozwala patrzeć na tabelę
- Żużel. Fogo Unia Leszno zyskała bohatera. Parnicki był zaskakująco szczery