Żużel. Fogo Unia Leszno zyskała bohatera. Parnicki był zaskakująco szczery
Nazar Parnicki był jednym z bohaterów zwycięstwa Fogo Unii Leszno nad Pres Grupa Deweloperska Toruń. Po jednym z kluczowych biegów młody zawodnik zaskoczył jednak szczerością. Przyznał, że jego rywal był szybszy, a on sam musiał skupić się przede wszystkim na obronie pozycji.
Fogo Unia Leszno wygrała kluczowy bieg. Nazar Parnicki przyznał, że rywal był szybszy
W trakcie spotkania kibice oglądali ciekawy pojedynek Nazara Parnickiego z Antonim Kawczyńskim. Zawodnik Unii przez cztery okrążenia skutecznie odpierał ataki rywala i dowiózł cenne punkty dla swojej drużyny.
Z zewnątrz mogło wyglądać to jak całkowita kontrola sytuacji. Sam Parnicki miał jednak zupełnie inne odczucia. Zobacz także: Żużel. Madsen został odsunięty od ostatniego biegu. „To była decyzja trenera” –>
Parnicki nie ukrywał. „Wiedziałem, że jest szybszy”
Po biegu zawodnik został zapytany o walkę z Kawczyńskim. W odpowiedzi nie próbował budować wokół siebie historii o dominacji czy świetnej prędkości motocykla. Wręcz przeciwnie. – „Próbowałem wyjść szerzej, trochę poszerzać tę linię, żeby może trochę poprzeszkadzać Antkowi, bo wiedziałem, że jest szybszy i na szczęście udało się dowieźć te dwa punkty”
To pokazuje, jak wyglądał ten bieg z perspektywy samego zawodnika. Parnicki nie skupiał się na atakowaniu. Jego celem było utrzymanie pozycji i niedopuszczenie rywala do skutecznego ataku.
Nazar Parnicki szukał rozwiązań po pierwszym starcie
Młody zawodnik przyznał również, że nie wszystko działało idealnie od początku zawodów. Po pierwszym wyścigu jego team zdecydował się na korekty ustawień, ale efekt nie był taki, jakiego oczekiwano. – „Zrobiliśmy korekty po moim pierwszym wyścigu i to nie zadziałało”
Dlatego sztab zdecydował się na kolejne zmiany i dalsze poszukiwanie optymalnych ustawień. Parnicki zwracał także uwagę na tor, który stopniowo się zmieniał. Jego zdaniem na początku zawodów jazda przy bandzie nie dawała większych korzyści, a najwięcej można było znaleźć bliżej środka toru.
Mimo różnych problemów i konieczności szukania ustawień, zawodnik Unii wykonał swoje zadanie. Najciekawsze było jednak to, że po wszystkim nie mówił o własnej przewadze, lecz otwarcie przyznał, że momentami musiał bronić się przed szybszym rywalem.
To właśnie takie biegi często dają drużynie równie dużo, jak efektowne zwycięstwa. Pytanie tylko, czy kolejne występy Parnickiego będą wymagały równie skutecznej obrony, czy tym razem to on będzie rozdawał karty od pierwszego łuku.

- Żużel. GKM Grudziądz jest liderem. Trener nie pozwala patrzeć na tabelę
- Żużel. Fogo Unia Leszno zyskała bohatera. Parnicki był zaskakująco szczery
- Żużel. Ważny mecz dla układu czołówki! PSŻ utrzyma drugie miejsce?
- Żużel. Polonia Piła pod ścianą! Orzeł wykorzysta problemy rywala?
- Żużel. Abramczyk Polonia Bydgoszcz wydała komunikat. Łoktajew uniknął najgorszego