Lebiediew w krytycznych słowach o swojej jeździe! „Z każdym biegiem gasłem no i zgasłem konkretnie”
Lebiediew w krytycznych słowach o swojej jeździe! „Z każdym biegiem gasłem no i zgasłem konkretnie”
Gezet Stal Gorzów to obecnie siódma drużyna PGE Ekstraligi, za gorzowskim klubem znajduje się jedynie Innpro ROW Rybnik. Jednym z zawodników Gezet Stali Gorzów jest Andrzej Lebiediew. Reprezentant Łotwy po transferze z Fogo Unii Leszno znów znalazł się w drużynie walczącej o utrzymanie, jednak jego indywidualna forma w cyklu Speedway Grand Prix jest imponująca. Pomimo iż wielu nie doceniało umiejętności Łotysza, to ten pokazał, że jeździ świetnie w obsadzie z najlepszymi żużlowcami świata. Po rundzie w czeskiej Pradze zajmuje on 4. miejsce, co dla łotewskiego żużla jest olbrzymim osiągnięciem. Dwie rundy cyklu w Manchesterze zbliżają się wielkimi krokami, następnie przyjdzie czas na powrót do Polski gdzie zawodnikom przyjdzie się zmierzyć w rundzie SGP w Gorzowie. Andrzej Lebiediew reprezentując barwy gorzowskiego klubu, będzie czuł się jak u siebie. W rozmowie z klubowymi mediami gorzowskiej Stali Łotysz wyznał swoje oczekiwania wobec rundy Indywidualnych Mistrzostw Świata w Gorzowie, a także powiedział o torze, i swojej jeździe w meczu z Orlen Oil Motorem Lublin.
Speedway Grand Prix w końcu zawita do Manchesteru! Brytyjczycy liczą na sukces swoich gwiazd
Żużel. Gdzie oglądać grand prix 2025 w Manchesterze? Transmisja dwóch rund SGP
„Oczekuję, że będą pełne trybuny, w tym momencie tego oczekuję, żeby frekwencja była i to święto żużla odbyło się w jak najlepszy sposób, a przed Gorzowem jeszcze mamy dużo meczów, mamy teraz wyjazd do Manchesteru potem do Lublina także jedyne czego tutaj oczekuję to prawdziwego święta żużla.”
Świetna forma w zawodach międzynarodowych nie przekłada się na rozgrywki ligowe, w których to Łotysz nie prezentuje dobrej formy. Jest to jeden z powodów, przez które sprawiają, że Gezet Stal Gorzów znajduje się bardzo nisko w tabeli PGE Ekstraligi. Lebiediew nie jest jednak sam, zawodzi większość zespołu, który zaliczył kolejną w tym sezonie porażkę — tym razem z Orlen Oil Motorem Lublin. Początek zawodów w wykonaniu reprezentanta Łotwy był obiecujący, jednak z każdym wyścigiem szło gorzej. Lebiediew został zapytany, czy wynik tego spotkania mógł być nieco inny niż to, co zobaczyliśmy ostatecznie.
„Na pewno mógł, każdy z siebie mógł dać więcej, ja można powiedzieć, że z każdym biegiem gasłem no i zgasłem konkretnie.”
Tor, który przed meczem był przykryty plandeką, na pewno nie pomógł miejscowym w odpowiednim dopasowaniu się, co pomogło gościom w zwycięstwie. W meczu z BayerSystem GKM-em Grudziądz, który odbył się przed meczem z drużyną z Lublina, ten atut był i klub z województwa lubuskiego mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Złe prognozy pogody jednak źle wpłynęły na atut toru, którego tym razem nie było. Tak tłumaczy to Andrzej Lebiediew, który w tym spotkaniu zdobył siedem punktów.
„On się różnił, nie był odpowiednio nawodniony, bo nie mieliśmy szansy na to, żeby ten tor się napił, na pewno na początku był całkiem inny tor, niż mieliśmy z Grudziądzem, no i potem zmieniał się inaczej w trakcie meczu no i mi się nie udało połapać.”
Przed Gezet Stalą Gorzów bardzo ciężki wyjazd na rewanżowy mecz do Lublina, następnie podejmą w domowym starciu Betard Spartę Wrocław i to prawdopodobnie tam będą szukać punktów, pozwalających się odbić od 7. miejsca. Liderem Gezet Stali Gorzów na obecnym etapie rozgrywek jest Martin Vaculik.



- Speedway Kraków zapowiada kolejne ogłoszenia. Kadra wciąż się powiększa
- PGE Ekstraliga podała dokładne daty meczów w sezonie 2026
- Żużel. Nikt nie miał z nim szans! Wiktor Przyjemski odchodzi, walka zaczyna się od zera [Analiza]
- Krzysztof Kasprzak zmienia perspektywę. Mówi wprost, za co będzie odpowiadał w Stali Rzeszów
- Tobiasz Musielak w Ipswich Witches – Premiership 2026. Mistrzowie Anglii z nowym Polakiem