Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. PGE Ekstraliga 2026 – to oni stracą najwięcej? Te dane biją na alarm [Analiza]

PGE Ekstraliga 2026
📅 18 lutego 2026 🕒 19:47 ⏱ 4 min czytania ✍️ Autor:

PGE Ekstraliga 2026 – to oni stracą najwięcej? Dane z ubiegłych rozgrywek mogą martwić – Jensen, Kubera i inni czołowi zawodnicy PGE Ekstraligi w czołówce największych pechowców 2025 roku!

Sezon żużlowy zbliża się wielkimi krokami, a kibice tradycyjnie skupiają się na formie zawodników, ich przygotowaniu fizycznym oraz odporności mentalnej. Równie ważnym elementem pozostaje także sprzęt, który często decyduje o wyniku pojedynczego biegu i całych zawodów. W realiach najlepszej żużlowej ligi świata nawet drobna awaria potrafi przekreślić szanse na cenne punkty, dlatego analiza defektów pozwala spojrzeć szerzej na to, kto miał najwięcej pecha, a także ocenić czy nadchodząca kampania może być symbolem kolejnej poprawy. Zobaczmy, komu w ostatnich miesiącach nie sprzyjało szczęście i jak dokładnie wyglądały statystyki z poprzednich sezonów.

Jensen i Kubera na czele niechlubnego zestawienia. Czy w 2026 roku ominie ich pech?

Rok 2025 przyniósł ciekawą statystykę, ponieważ aż dziewięciu zawodników zanotowało po dwa defekty motocykla (najwyższa wartość w ligowej tabeli). W tym gronie znaleźli się Nicki Pedersen, Dominik Kubera, Michael Jepsen Jensen, Andrzej Lebiediew, Fredrik Lindgren, Oskar Fajfer, Oskar Paluch, Bartosz Bańbor oraz Kevin Małkiewicz. Szczególną uwagę zwraca wynik Jepsena Jensena, który mimo dwóch awarii osiągnął znakomitą średnią 2.204 pkt/bieg, co pokazuje, że jego sprzęt był bardzo konkurencyjny.

Żużel. Motor Lublin wchodzi w przełomowy moment? Wiceprezes zabiera głos

Przed startem kolejnych rozgrywek możemy z pełnym przekonaniem stwierdzić, że lista pechowców w kolejnym sezonie ulegnie zmianie. Pedersen oraz Fajfer nie pojawią się bowiem na ekstraligowych torach, dlatego ciężar tej niechlubnej klasyfikacji przesunie się na innych zawodników. W centrum uwagi znajdą się wcześniej wymienieni młodzieżowcy, tacy jak Paluch, Bańbor i Małkiewicz, którzy tak naprawdę dopiero rozwijają swoje zaplecze i zdobywają doświadczenie. Jednocześnie Jepsen Jensen będzie chciał potwierdzić, że ubiegłoroczne problemy były jedynie epizodem, a jego stabilność techniczna przełoży się na kolejne mocne wyniki i brak nieoczekiwanych awarii.

Defektów coraz więcej? Pedersen i Łaguta zakrzywiają rzeczywistość

Szersze spojrzenie na poprzednie lata sugeruje, że liczba faktycznych defektów wśród ligowców stopniowo maleje, wyłączając z tego twierdzenia pojedyncze przypadki. W 2020 roku Nicki Pedersen zaliczył łącznie pięć defektów, zaś w 2023 – siedem. Dodatkowo, równie szczególnie w kampanii 2021 wyróżnił się Grigorij Łaguta, kończąc rozgrywki z siedmioma takimi przypadkami na swoim koncie. Co istotne, część defektów Pedersena może być bezsprzecznie interpretowana jako celowe wycofanie się z biegu, a to dodatkowo komplikuje czysto statystyczną ocenę.

Patrząc jednak na sezony 2022, 2024 i 2025, najwyższe wartości oscylowały wokół dwóch lub trzech awarii u lidera klasyfikacji (w 2023 roku drugi Czugunow, będący za plecami Pedersena z siedmioma defektami, zaliczył jedynie dwie awarie). Dane zbiorcze pokazują wyraźny trend w skali całej ligi, ponieważ w 2023 roku defekt przypisano 29 zawodnikom, w 2024 było ich 24, a w 2025 liczba ta spadła do 20, co może świadczyć o rosnącym profesjonalizmie zaplecza technicznego w środowisku żużlowym.

SezonLiczba zawodników z defektem
202329
202424
202520
Defekty w PGE Ekstralidze na przestrzeni trzech ostatnich sezonów. Od 2023 roku widoczna jest tendencja spadkowa ze względu na coraz mniejszą liczbę żużlowców, którzy zetknęli się z niespodziewaną awarią sprzętu. Czy nadchodzące rozgrywki będą symbolem kolejnej poprawy w tym elemencie?

Prognozowanie lidera defektów pozostaje ryzykowne, ponieważ na awarie wpływa wiele czynników, od jakości przygotowania silników po losowe zdarzenia torowe. Dotychczasowe statystyki sugerują, że skala problemów sprzętowych stopniowo się zmniejsza i jeśli taki trend zostanie utrzymany, kibice mogą oglądać coraz więcej biegów rozstrzyganych czysto sportowo, a nie przez kwestie techniczne. Żużel w końcu wielokrotnie pokazywał, że jeden pechowy moment potrafi zmienić obraz zmagań, dlatego też ewentualna poprawa ubiegłorocznego rezultatu oraz zachowanie tendencji spadkowej z pewnością ucieszy samych zawodników, jak i fanów czarnego sportu, gromadzących się przez kolejne tygodnie na trybunach żużlowych stadionów.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
PGE Ekstraliga 2026
Fot. Paweł Mruk
PGE Ekstraliga 2026
fot. Emilia Hamerska-Lengas
Avatar Marcel Drozdowski

Autor tekstu:

Marcel Drozdowski

Żużlem interesuję się od dziecka. Poza tym jestem pasjonatem koszykówki, zarówno polskiej, jak i zagranicznej

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *