Żużel. Głośne rozstanie wicemistrza świata! Australijczyk podjął ważną decyzję
Żużel. Brady Kurtz podjął ostatnio bardzo ważną decyzję! Australijczyk postanowił rozstać się ze swoim wieloletnim mechanikiem
Brady Kurtz był jednym z objawień tego sezonu. W PGE Ekstralidze był jednym z liderów Betard Sparty Wrocław, ale prawdziwą niespodziankę Australijczyk sprawił w Speedway Grand Prix. 29-latek napisał bowiem historię. Jako pierwszy w historii elitarnego cyklu wygrał pięć rund z rzędu. W klasyfikacji przegrał jednak o punkt z Bartoszem Zmarzlikiem. Po ogromnym sukcesie żużlowiec zdecydował się na nieco zaskakujące zmiany.
Żużel. Kościecha zabrał głos po blamażu „Powinniśmy więcej pokazać”
Po zwycięstwie w Grand Prix Challenge 2024 Kurtz stanął przed szansą debiutu w roli stałego uczestnika Indywidualnych Mistrzostw Świata. Mało kto spodziewał się jednak, że Australijczyk będzie w stanie regularnie wygrywać, a co dopiero rzucić rękawicę prawdziwemu dominatorowi Bartoszowi Zmarzlikowi. Ich walka trwała jednak do samego końca i finałowego biegu ostatniej rundy Speedway Grand Prix w Vojens.
Śmiało trzeba przyznać, że tegoroczna rywalizacja o mistrzostwo świata była jedną z najlepszych w historii żużla, a walka Zmarzlika z Kurtzem przez lata będzie wspominana przez kibiców z wypiekami na twarzy. Jeszcze na konferencji prasowej po ostatnim turnieju Brady Kurtz wydawał się lekko zawiedziony tym, że mimo usilnych starań nie udało mu się zdobyć Indywidualnego Mistrza Świata. Trzeba jednak przyznać, że był to dla niego ogromny sukces.
Żużel. Motor Lublin ma miażdżącą średnią u siebie! Toruń w rewanżu bez żadnych szans?!
Tym samym Australijczyk zdobył srebrny medal już w debiutanckim sezonie i pokazał, że w przyszłości również może się liczyć w rywalizacji o medale. W ostatnim czasie Kurtz podjął jednak nieco zaskakującą decyzję. Po bardzo udanym dla siebie sezonie żużlowiec postanowił rozstać się ze swoim wieloletnim mechanikiem Grzegorzem Czarneckim. Sam zainteresowany potwierdził to podczas magazynu PGE Ekstraligi telewizji Eleven Sports.
– Jak znam Bradyego, to on już myśli o nowym sezonie. Z resztą decyzja, którą podjął, myślę, że to też przeanalizował sobie szybko, albo nawet nie szybko, co grało, co nie grało i podjął taką decyzję – mówił Czarnecki.
Warto jednak wspomnieć, że rozstanie przebiegło w dobrej atmosferze, co potwierdził mechanik. Ostatnio Grzegorz Czarnecki był przy drużynie Pronergy Polonii Piła, czym pomógł im przy awansie do Metalkas 2. Ekstraligi. Być może również na ekstraligowym zapleczu będzie on pomagał drużynie w walce o ligowe punkty już w 2026 roku.
Z kolei Brady Kurtz w ostatnią niedzielę poradził sobie znakomicie i już bez swojego wieloletniego mechanika w boksie zdobył płatny komplet w starciu z Bayersystem GKM-em Grudziądz.



- Unia Leszno zaprezentowała kevlary na sezon 2026. Efektowny pokaz na lotnisku
- Cellfast Wilki Krosno 2026. Sponsor zostaje, klub mówi o walce o PGE Ekstraligę
- Martin Vaculik z nowym sponsorem głównym. Soudal Polska dołącza do Vaculik Racing Team
- Głosowanie na dziką kartę IMME 2026 unieważnione. Ekstraliga wykryła boty
- Piotr Paluch o Stali Gorzów przed sezonem 2026. „Statystycznie, teoretycznie powinniśmy mieć baraże”