Zmarzlik wygrywa w Manchesterze! Finał był dla niego stresujący
Bartosz Zmarzlik triumfował w drugiej rundzie Grand Prix w Manchesterze. Podczas finałowego biegu nie zabrakło stresowych momentów
Falubaz na noże z GKM Grudziądz! Tylko zwycięstwa dają play-off Ekstraligi
Motor Lublin szokuje! Nie Hampel, a Pawlicki na przyszły sezon?!
– Od pierwszego biegu czułem się wyśmienicie. Na ten wyścig zmieniłem coś, by nie zestresować się przed finałem i naprawdę, wyjątkowo dobrze jeździło mi się w Manchesterze i nie jest on taki zły, jak o nim pisano wcześniej. Wszystko grało, mój team zrobił kapitalną robotę. Zarywają noce, by motocykle były naprawdę fajne oraz przyjemne, a ja nie muszę się o nic martwić. – mówił w wywiadzie dla Eurosportu Zmarzlik.
Podczas rozmowy Zmarzlik również wypowiedział się o rodzinie, która jest dla niego bardzo ważna. – Dzieci wspierają i pchają dalej, by robić to na ich oczach i to jest dla mnie wyzwanie, by w moim wieku pamiętały, co tata robił. To jest dla mnie mega ważne, ale to też zasługa żony, która nie ma lekko, kiedy nie ma mnie w domu. Ale wracam już, tęsknię za polskim śniadaniem, bo tutaj średnio było.
Wyścig finałowy na początku układał się pod dyktando Brady’ego Kurtza, który wygrał start i po krawężniku wyjechał z pierwszego łuku na prowadzeniu. Bartosz Zmarzlik zaczął od samego początku krążyć po zewnętrznej i nabierał takiej prędkości, że Australijczyk po prostu nie miał szans, by go powstrzymać, choć na początku wyścigu wydawało się, że „Kangur” ma przewagę.
– Trochę się stresowałem, bo pierwszy łuk nie był korzystny, ale można było budować prędkość, o ile ktoś nie wystawił koła, a tak się stało. Wiedziałem, że muszę przynajmniej dwa-trzy razy dotknąć płotu, by motocykl się wyprostował i nabrał fajnej prędkość. – zakończył.
Żużlowiec Orlen Oil Motoru Lublin odniósł swoje 29 zwycięstwo w cyklu Grand Prix. Okazja do 30 triumfu już w najbliższą sobotę 21 czerwca na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie, czyli na torze gdzie się wychował. Tam również odniósł pierwszą wygraną w mistrzostwach świata, a teraz może dobić już 30.



- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?