Żużel. Zielone światło dla klubów! Ekstraliga podjęła decyzję, która zaskoczyła wszystkich
PGE Ekstraliga potwierdziła: żadna drużyna nie otrzymała żółtej kartki finansowej. Wszystkie kluby mają zielone światło do kontraktowania zawodników już od 16 listopada. To oznacza, że giełda transferowa w żużlu ruszy pełną parą, a kibice mogą szykować się na prawdziwy maraton ogłoszeń.
PGE Ekstraliga 2026 bez żółtych kartek. Stal Gorzów i wszystkie kluby mogą kontraktować zawodników
Wreszcie dobre wieści dla całego środowiska żużlowego. PGE Ekstraliga ogłosiła, że żaden klub nie otrzymał tzw. żółtej kartki finansowej, a to oznacza jedno – wszyscy mogą śmiało ruszać z kontraktowaniem zawodników. Od 16 listopada giełda transferowa ruszy więc pełną parą.
Jeszcze kilka tygodni temu w środowisku nie brakowało plotek i czarnych scenariuszy. Wspominano o zaległościach, o możliwych blokadach licencyjnych, a niektórzy eksperci wręcz „stawiali krzyżyk” na kilka klubów. Tymczasem Ekstraliga Żużlowa zaskoczyła wszystkich – sytuacja finansowa ligowych spółek jest stabilna, a zadłużenie krótkoterminowe uznano za bezpieczne.
Żużel. Tomasz Bajerski oficjalnie trenerem Ostrovii! Klub potwierdził transfer
Żużel. Falubaz Zielona Góra buduje potęgę! Damian Ratajczak zostaje w klubie do 2028 roku
Najwięcej emocji budziła oczywiście Stal Gorzów, która poprzedni sezon przejechała z licencją nadzorowaną. Wiceprezes EŻ, Ryszard Kowalski, potwierdził jednak, że gorzowianie wywiązali się ze wszystkich zobowiązań. Klub został dokapitalizowany, wziął długoterminowy kredyt i – jak to ujął Kowalski – „skończył z rolowaniem przychodów z roku na rok”. Teraz Stal będzie spłacać około miliona złotych rocznie, co przy jej budżecie ma być kwotą bezpieczną.
To bardzo ważny sygnał – nie tylko dla kibiców, ale i dla zawodników, którzy dotąd czekali z decyzjami. Dzięki temu, że żaden z szesnastu klubów PGE Ekstraligi i Metalkas 2. Ekstraligi nie ma negatywnej rekomendacji, pierwsze transfery mogą być ogłaszane już w weekend.
Ekstraliga Żużlowa przekazała też kilka zaleceń natury formalnej. Część klubów z zaplecza (m.in. Ostrów, Rzeszów, Poznań, Piła) ma ujemne kapitały, ale to nie blokuje ich działań transferowych. Dodatkowo federacja zapowiedziała, że w kolejnych latach coraz większą rolę w licencjach będą odgrywać kwestie infrastrukturalne. Innymi słowy – bez stadionu na poziomie XXI wieku nie będzie gry w elicie.
Dziś jednak, po latach nerwów i zaległości, można powiedzieć jasno: polski żużel finansowo stanął na nogi. I to nie jest puste hasło z biura – to sygnał, że najbliższy sezon zacznie się bez widma zakazów i długów.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane