Zengota po wywalczeniu awansu do cyklu Tauron SEC: Nie wiedziałem, czy to starczy
Zengota po wywalczeniu awansu do cyklu Tauron SEC: Nie wiedziałem, czy to starczy
Grzegorz Zengota znalazł się w czołowej „piątce” SEC Challenge w węgierskim Nagyhalasz. Zawodnik Fogo Unii Leszno po zawodach skomentował swój występ w rozmowie z Radio Elka.
Znamy część uczestników TAURON SEC 2023! Fenomenalny Berge [RELACJA]
– Łatwo nie było. Początek, dwa pierwsze wyścigi nie poukładały się, ale to też z tego względu, że pierwszy raz byłem na tym torze. Tutaj naprawdę dużo się dzieje i niewiele potrzeba, żeby być z przodu, ale też niewiele potrzeba, żeby być z tyłu, więc trzeba naprawdę być skoncentrowanym i czujnym. Pierwsze biegi przysporzyły mi trochę nerwów, ale później trzymałem nerwy na wodzy i cały czas czułem, że jest szansa, żeby mimo wszystko przejść te eliminacje i zakwalifikować się do tych finałów. Dużo zawodników potraciło punkty, w tym też ja.
Zawodnik Fogo Unii Leszno podkreśla, że liczył po cichu na miejsce na podium, ale najważniejszy jest oczywiście awans do cyklu. 34-latek cieszy się z możliwości pokazania się w cyklu jako pełnoprawny uczestnik.
–Jeśli chodzi o mnie to cieszę się. Plan minimum został wykonany. Co prawda wracamy bez pucharu, czwarte miejsce. Mógłbym powiedzieć, że najgorsze dla sportowca, ale ważny był awans do finałów i fajnie, bo wracam po takiej przerwie. Kiedyś miałem przyjemność jechać w SEC, co prawda chyba tylko jedną rundę z dziką kartą, ale teraz fajnie, że będę miał okazję przejechać ten cykl od początku do końca. Będę pracował, żeby jak najwięcej tych punktów wyjeździć.
Przed ostatnim wyścigiem wcale nie było pewne, że reprezentant leszczyńskiej Unii zdoła awansować do cyklu. Z siedmioma punktami na koncie potrzebował zwycięstwa. 34-latek świetnie jednak poradził sobie z presją i będziemy mogli go oglądać już 17 czerwca w Częstochowie podczas pierwszej rudnyc cyklu Tauron SEC 2023.
– Wiedziałem, że ten wyścig muszę wygrać i wtedy pozostaję w grze i do tego miałem pierwsze pole. Musiałem to wykorzystać i wygrać, bo tylko zwycięstwo dawało mi szansę, żeby awansować. Tak naprawdę jak zjechałem do parku maszyn, to do końca nie wiedziałem, czy to tak naprawdę starczy. Nastawiałem się, że będę musiał jechać w biegu dodatkowym nawet nie jeden nie dwa w takim miniturnieju, jaki tu się dzisiaj odbył. Okazało się, że to 10 punktów uratowało mnie w pełni, bo dzisiaj te punkty się „rozleciały”. – zakończył w rozmowie z Radio Elka Grzegorz Zengota.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii