Żużel. Zagraniczny junior wchodzi na żużlowe salony! Na kogo warto zwrócić uwagę?
Zagraniczny junior wraca do PGE Ekstraligi! Bardzo kontrowersyjny przepis powrócił, a my sprawdziliśmy, jacy żużlowcy mogą najbardziej na tym skorzystać
Sezon żużlowy 2026 zbliża się wielkimi krokami. Pogoda za oknem robi się coraz piękniejsza, co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że żużlowe emocje są naprawdę blisko. Kibice już rozpoczynają dyskusję o tym, kto będzie najlepszy w nadchodzących rozgrywkach. Bardzo ciekawy wydaję się być także temat zagranicznego juniora. Przepis wraca do PGE Ekstraligi po wielu latach, a my sprawdziliśmy, kto może na tym skorzystać.
Powrót przepisu o zagranicznym juniorze w PGE Ekstralidze był szeroko komentowany. Część osób twierdziła, że jest to strzelanie sobie w kolano, wiedząc jak wiele uwagi poświęca się w Polsce szkoleniu młodzieży. Z drugiej strony, z pewnością podniesie to poziom zmagań, ponieważ zagraniczni juniorzy często są lepsi, niż ci z naszego kraju. Wytypowaliśmy trzech żużlowców, którzy mogą na tym najwięcej zyskać.
Żuzel. Hiszpańskie słońce, toruński charakter. Pres Toruń odsłonił kevlar na sezon 2026
Nazar Parnitskyi (FOGO Unia Leszno): Na pierwszy ogień wybór oczywisty, ponieważ Nazar to indywidualny mistrz świata juniorów. Ukrainiec wraca do PGE Ekstraligi razem z Fogo Unią Leszno, która ma naprawdę ambitne plany. Przejście na pozycję młodzieżową nie musi jednak oznaczać mniejszej liczby startów. Można założyć, że Parnitskyi będzie otrzymywać dodatkowe biegi, w praktycznie każdym meczu.
Mikkel Andersen (Betard Sparta Wrocław): Przed Duńczykiem ciężkie zadanie, jakim będzie wejście w buty Jakuba Krawczyka. Polak został wypożyczony do Ostrowa, a były zawodnik H. Skrzydlewska Orła Łódź ma go godnie zastąpić. Jest to jak najbardziej realne, ponieważ wszyscy zdajemy sobie sprawę, z jak wielkim talentem mamy do czynienia. Andersen udowodnił to w poprzednim roku, osiągając średnią 1.731 punktu na bieg w Metalkas 2 Ekstralidze.
Żużel. Stal Rzeszów zatrudniła Kasprzaka. Teraz podziękują Piskorzowi?! Wymowny ruch w sieci
Adam Bednar (Gezet Stal Gorzów): Jeden z najbardziej nieprzewidywalnych żużlowców na świecie. Dość powiedzieć, że wciąż nie wiadomo, czy klub faktycznie wykorzysta go jako młodzieżowca. Fakty są jednak takie, że Bednar swój sufit ma niesamowicie wysoko. Jeśli chodzi o jazdę w PGE Ekstralidze, to w Gorzowie zazwyczaj dostawał „ogony”, ale ten rok może być dla niego prawdziwą szansą, żeby udowodnić swoją wartość.
Zawodników, którzy potencjalnie mogą występować jako zagraniczni młodzieżowcy jest znacznie więcej. Z najciekawszych, wymienić można takich zawodników jak: Sven Cerjak, Mitchell McDiarmid, Bastian Pedersen, czy też Beau Bailey. Szczególnie ciekawy jest pierwszy z nich, który może skorzystać z tego, jak przeciętnie prezentuję się formacja juniorska Orlen Oil Motoru Lublin.



- Żużel. Zagraniczny junior wchodzi na żużlowe salony! Na kogo warto zwrócić uwagę?
- Żużel. „Jeszcze dwa!” Motor Lublin przerywa spekulacje. Zmarzlik potwierdza decyzję
- Żuzel. Hiszpańskie słońce, toruński charakter. Pres Toruń odsłonił kevlar na sezon 2026
- Żużel. Stal Rzeszów zatrudniła Kasprzaka. Teraz podziękują Piskorzowi?! Wymowny ruch w sieci
- Żużel. Jason Doyle znów celuje w triumf. Peter Craven Memoriał – znamy liste uczestników