Żużel. Wybrzeże Gdańsk w ogniu emocji! Kędzielski szczerze o konflikcie z Birkemose
Wybrzeże Gdańsk bez awansu i z napięciami. Kędzielski o błędach, budżecie i konflikcie z Birkemose
Wybrzeże Gdańsk zakończyło sezon 2025 w Krajowej Lidze Żużlowej bez upragnionego awansu, choć jeszcze niedawno uznawano gdańszczan za głównego faworyta. Klub przegrał finał ligi, a dyrektor zarządzający Mariusz Kędzielski w rozmowie z polskizuzel.pl podsumował rok, wskazując jednocześnie na błędy i napięcia wewnątrz drużyny.
— „Nie ma co ukrywać, że finałowy dwumecz mocno dał nam w kość. To był jeden zły dzień w całym dobrym sezonie. Ale faktycznie, popełniłem błąd, kontraktując przed sezonem zawodnika na pozycję numer osiem. To wprowadzało niepotrzebny zamęt w zespole” — przyznał Kędzielski.
Nie trudno się domyślić, że chodzi o Marcusa Birkemose, z którym klub od kilku tygodni ma napięte relacje. Duńczyk publicznie zarzucał działaczom nieprawidłowości, jednak dyrektor Wybrzeża studzi emocje. — „Myślę, że cała sprawa zakończy się polubownie. Menedżer zawodnika doczytał regulamin i zrozumiał, z czego wynika potrącenie kwoty stałej za uraz odniesiony w Danii. Skorygował fakturę. Liczę, że kiedy zagłębi się w tę lekturę jeszcze bardziej, to znajdzie tam punkt o kosztach odzieży teamowej i kombinezonu. Potem już powinno być z górki” — mówi.
Żużel. Jedyny klub żużlowy w metropolii! Świętochłowice chcą łączyć cały Śląsk
Żużel. „Byli sponsorzy wracają do nas”. Nowy prezes Włókniarza mówi o pierwszych efektach zmian
Choć atmosfera po finale nie była łatwa, w Gdańsku myślą już o nowym sezonie. Kędzielski przyznał, że zawodnicy sami zaczęli się do niego odzywać zaraz po zakończeniu rozgrywek. — „Rynek sam się przed nami otworzył już we wtorek po finale. Odebrałem pięć–sześć telefonów od zawodników szukających klubu. Jeśli będzie zielone światło od właściciela, chcemy dokończyć to, czego nie udało się zrobić w tym roku” — powiedział.
Największym wyzwaniem pozostaje jednak budżet. Klub zamknął sezon w kwocie 5 milionów złotych i – jak mówi Kędzielski – trudno będzie ją zwiększyć. — „Nie sądzę, abyśmy w przyszłym roku wydali więcej. Brak awansu utrudnił nam pracę, część rozmów sponsorskich została zawieszona. Założenia były takie, że pojedziemy ligę wyżej” — przyznał szczerze dyrektor.
Mimo braku awansu, w klubie panuje przekonanie, że to był dobry rok – z poprawą frekwencji, lepszym torem i rozwojem młodzieży. Ale w Gdańsku wiedzą, że do upragnionego awansu potrzeba jeszcze jednego elementu – stabilności i spokoju po stronie sportowej i organizacyjnej.
Czy Wybrzeże Gdańsk wykorzysta naukę z tegorocznej porażki i wreszcie awansuje do 2. Ekstraligi? Daj znać w komentarzu, co sądzisz o słowach Kędzielskiego!



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane