Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”

Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
Fot. Joanna Hoffmann
📅 13 stycznia 2026 🕒 08:34 ⏱ 4 min czytania ✍️ Autor:

Powrót Jakuba Miśkowiaka do Włókniarz Częstochowa i realne oczekiwania na sezon PGE Ekstraligi

Jakub Miśkowiak po kilku latach przerwy wraca do Częstochowy. Dla 25-letniego żużlowca to nie tylko zmiana klubu, ale powrót w miejsce, z którym wiąże jedne z najważniejszych momentów w karierze. – Czuję się tutaj niemal jak w domu. Znam stadion, miasto i kibiców. To daje spokój i dobrą energię do pracy – podkreśla zawodnik.

Miśkowiak reprezentował barwy częstochowskich „Lwów” w latach 2019–2023. To właśnie tam stawiał pierwsze poważne kroki w PGE Ekstralidze i zbierał doświadczenie, które zaprocentowało później na arenie krajowej i międzynarodowej. Z zespołem sięgnął po dwa brązowe medale Drużynowych Mistrzostw Polski, a w 2021 roku wywalczył złoto Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów.

Te sezony bardzo dużo mnie nauczyły. Rozwijałem się sportowo i mentalnie, zdobywałem doświadczenie i pewność siebie. To solidne fundamenty pod dalszą karierę – mówi żużlowiec w rozmowie dla gazetacz.com.pl

Po odejściu z Częstochowy Miśkowiak startował kolejno w Stali Gorzów oraz GKM-ie Grudziądz. Jak sam przyznaje, był to dla niego ważny czas. – Zobaczyłem żużel z innej strony, poznałem nowe środowiska i metody pracy. To mnie ukształtowało jako zawodnika – ocenia.

Teraz wraca do Krono-Plast Włókniarz Częstochowa bogatszy o ligowe doświadczenie i bardziej świadomy swojej roli w drużynie. W Częstochowie liczą, że będzie jednym z filarów zespołu, zwłaszcza w meczach domowych na torze przy ul. Olsztyńskiej. Sam zawodnik nie ukrywa, że bierze to na siebie. – Traktuję to jako wyzwanie, a nie presję. Zawsze dobrze jeździło mi się na tym torze i chcę znów zdobywać tu punkty w biało-zielonych barwach – zaznacza.

Miśkowiak udowodnił już, że tor w Częstochowie wciąż mu sprzyja. Podczas finałowej rundy Indywidualnych Mistrzostw Polski 2025 zajął tam siódme miejsce, notując najlepszy występ w całym cyklu. – Ten turniej dał mi dużo pewności siebie. Pokazałem sobie, że potrafię tu skutecznie rywalizować – wspomina.

Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko

Przed nadchodzącym sezonem nastroje wokół Włókniarza są jednak dalekie od hurraoptymizmu. Wielu ekspertów typuje częstochowską drużynę jako jednego z głównych kandydatów do spadku z PGE Ekstraligi. Miśkowiak podchodzi do tych opinii spokojnie. – Wiemy, jakie są prognozy, ale żużel już nieraz pokazywał, że papier nie jeździ. Liczy się zgranie, atmosfera i konsekwentna praca – podkreśla.

W nowym-starym klubie spotka też znajome twarze. Jedną z nich jest Jaimon Lidsey, z którym startował w Grudziądzu. – Dobrze się dogadywaliśmy i myślę, że ta współpraca może zaprocentować – mówi Miśkowiak. Jak dodaje, pierwsze rozmowy z resztą zespołu już za nim, a atmosfera w drużynie jest dobra i profesjonalna.

Zawodnik intensywnie przygotowuje się do sezonu 2026. Pracuje nad motoryką, siłą i wytrzymałością, nie zapominając o regeneracji. – Jest ciężko, ale tak musi być. Przed nami wymagający sezon i chcę być na niego dobrze przygotowany – podsumowuje.

Dla Miśkowiaka powrót do Częstochowy to coś więcej niż sentyment. To szansa, by w dobrze znanym miejscu potwierdzić swoją wartość i udowodnić, że może być jednym z liderów zespołu, nawet w trudnych okolicznościach.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Miśkowiak przejdzie do Włókniarza?
Fot. Emilia Hamerska – Lengas
Jakub Miśkowiak o swojej formie i celach
Fot. Emilia Hamerska – Lengas
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Miłośnik żużla od najmłodszych lat, dla którego zapach metanolu i dźwięk silników to codzienność. Od lat śledzę każdy bieg, opisuję kulisy i żyję tym sportem tak, jakby każda niedziela była finałem.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *