Żużel. Wiktor Przyjemski wraca po swoje. „Ekstraliga mnie zmieniła”
Wiktor Przyjemski po sezonie w PGE Ekstralidze. Doświadczenie, presja i nowy cel na mistrzostwa świata
Dwa sezony spędzone w Orlen Oil Motor Lublin były dla Wiktora Przyjemskiego momentem przełomowym. Młody talent nie tylko dołożył do gabloty mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski, ale – co sam podkreśla – wyniósł z Lublina zupełnie inny poziom jazdy i mentalności. Teraz, wracając do Abramczyk Polonia Bydgoszcz, chce tę zmianę przekuć w realne punkty i walkę o awans.
Motor od początku widział w nim lidera juniorskiej formacji. Przyjemski nie zawiódł – już w debiutanckim sezonie w PGE Ekstralidze wykręcił średnią 2,060, a rok później poprawił ją do 2,150. Jak sam przyznaje, liczby to jedno, ale najważniejsze przyszło między wierszami. — Patrząc z perspektywy czasu, cieszę się, że trafiłem do takiej ekipy jak Motor, bo nauczyłem się tam wielu nowych rzeczy — mówił w rozmowie dla Sportowego Podcastu na kanale You Tube.
Żużel. Stal Gorzów zmienia kurs. To nazwisko mówi wszystko
Ekstraliga bez litości. „Tu nie ma odpuszczania”
Przyjemski nie ukrywa, że PGE Ekstraliga szybko zweryfikowała jego sposób jazdy. Kontakty, walka o każdy centymetr toru i ciągła presja sprawiły, że musiał się dostosować. — W PGE Ekstralidze nie ma odpuszczania. Przekonałem się o tym już w pierwszych meczach — przyznał.
Efekt? Wyraźna poprawa w newralgicznych elementach. — Najbardziej udało mi się poprawić jazdę w kontakcie. Zrobiłem się dużo odważniejszy, jeśli chodzi o ataki i obronę — dodał.
Z uśmiechem zauważył też zmianę, którą kibice szybko zauważyli na torze: — Nawet jazda po szerokiej poszła mi całkiem dobrze — rzucił pół żartem.
Agresja i respekt. Rywale zaczęli kalkulować
W poprzednim sezonie Przyjemski coraz częściej jeździł na granicy faulu, nie cofając koła nawet przed bardziej doświadczonymi rywalami. Sam tłumaczy to dojrzewaniem i obserwacją najlepszych. — Jak patrzy się na najlepszych zawodników na świecie, to oni tak jeżdżą. Z wiekiem robisz się odważniejszy — podkreślił.
Według niego taka jazda wpływa też na zachowanie przeciwników. — Rywal, który ze mną jedzie, zastanawia się bardziej — zaznaczył wprost.
Rywalizacja z Bańborem. Ambicja bez złej krwi
Ciekawym wątkiem jego pobytu w Lublinie była rywalizacja juniorska z Bartosz Bańbor. Na treningach ambicja brała górę, choć poza torem relacje były poprawne. — Na treningach chcieliśmy pokazać, kto jest lepszy — wspomina Przyjemski.
Momentem przełomowym okazało się Grand Prix 2 w Malilli. — Po tym, jak wygrałem, a Bartek był drugi, to się trochę rozmyło. Do dziś mamy fajny kontakt — przyznał.
Żużel. Orlen Oil Motor Lublin szykuje coś dużego przed sezonem 2026. Kuciapa mówi wprost
Powrót do Bydgoszczy. Ostatni sezon juniora i konkretna misja
Przyjemski w tym roku kończy 21 lat, co oznacza ostatni sezon w gronie juniorów. Wraca do Bydgoszczy z jasnym celem: pomóc Polonii w walce o zwycięstwo w Metalkas 2. Ekstralidze, wykorzystując doświadczenie zdobyte w najlepszej lidze świata. — Teraz mogę wprowadzić trochę nowości w Bydgoszczy i to na pewno pomoże — zapowiada.
Ten powrót nie wygląda jak cofnięcie się o krok. To raczej transfer zawodnika, który przeszedł twardą szkołę i wie, jak ją spożytkować. Jeśli słowa znajdą potwierdzenie na torze, Polonia może zyskać nie tylko wychowanka, ale realnego lidera.



- Żużel. Orzeł Łódź robi ruch, którego mało kto się spodziewał. Ten sezon może zmienić układ sił
- Żużel. Stal Gorzów zaczyna nowy etap. Paluch: „Wracam z dużą motywacją”
- Żużel. Wiktor Przyjemski wraca po swoje. „Ekstraliga mnie zmieniła”
- Żużel. Orlen Oil Motor Lublin szykuje coś dużego przed sezonem 2026. Kuciapa mówi wprost
- Żużel. Stal Gorzów zmienia kurs. To nazwisko mówi wszystko