Żużel. Mniej prezentów, więcej walki. SEC zmienia zasady gry
Jeszcze niedawno jedna trzecia stawki trafiała do cyklu decyzją organizatorów. Teraz FIM Europe wyraźnie przykręca kurek. Czy to koniec „uznaniowych” nominacji i początek twardszej rywalizacji o finały SEC?
Zmiana nie jest kosmetyczna. W sezonie 2026 stałych dzikich kart będą już tylko trzy. To sygnał, że władze chcą ograniczyć wpływ nominacji i mocniej oprzeć skład cyklu na sportowej selekcji. Dla części zawodników to zamknięcie skrótu do elity. Dla innych – jasny komunikat: trzeba wywalczyć swoje miejsce na torze.
Już wcześniej w SEC rozdano aż pięć stałych dzikich kart, co stanowiło jedną trzecią uczestników. Teraz proporcje się zmieniają i droga do finałów Indywidualnych Mistrzostw Europy staje się bardziej wymagająca.
FIM Europe ogranicza dzikie karty w SEC 2026. Stawka ma być bardziej sportowa niż uznaniowa
Zgodnie z nowym regulaminem w cyklu SEC 2026 udział zagwarantuje sobie sześciu najlepszych zawodników poprzedniej edycji. W tym gronie znaleźli się: Patryk Dudek, Andrzej Lebiediew, Leon Madsen, Kacper Woryna, Nazar Parnicki i Michael Jepsen Jensen.
Do tego dojdzie sześciu najlepszych żużlowców z kwalifikacji – a nie pięciu jak dotychczas – oraz tylko trzy stałe dzikie karty. W praktyce oznacza to wyraźne ograniczenie pola manewru dla organizatorów.
To ruch, który zrównuje SEC z zasadami obowiązującymi w cyklu Grand Prix. Tam również liczba stałych dzikich kart została mocno ograniczona. Kierunek jest czytelny – mniej nominacji, więcej kwalifikacji.
Żużel. Stal Gorzów i twarde zasady Palucha. To może wywołać napięcie
Więcej miejsc z eliminacji. Kwalifikacje do SEC Challenge zyskują na znaczeniu
W 2026 roku zaplanowano trzy rundy kwalifikacyjne do SEC Challenge. Odbędą się one w Mureck, Stralsund oraz Lamonthe Landerron. Z każdej z nich awans do dalszej walki wywalczy pięciu najlepszych zawodników.
Podniesienie liczby miejsc z kwalifikacji do sześciu w głównym cyklu sprawia, że eliminacje przestają być jedynie formalnością. Dla wielu żużlowców to jedyna realna droga do finałów. To także sygnał dla krajowych federacji – nominacje nie będą już tak szerokie jak wcześniej. O miejsce w SEC trzeba będzie powalczyć na torze, a nie w gabinetach.
Żużel. Unia Leszno szykuje plan awaryjny. Zagraniczny wyjazd coraz bardziej realny
Terminarz SEC 2026. Zielona Góra na początek, finał w Pardubicach
Tegoroczny cykl SEC rozpocznie się 18 lipca w Zielonej Górze. Następnie zawodnicy pojadą w Gustrow i Rzeszowie, a mistrza Europy poznamy 2 października w Pardubicach.
Wciąż istnieje możliwość, że zawodnik łączący starty w SEC z walką o Grand Prix zrobi miejsce w stawce. Jeśli uczestnik SEC zajmie miejsce 1–6 i jednocześnie awansuje do cyklu GP, otworzy się dodatkowa furtka dla kolejnego żużlowca.
Pytanie jednak brzmi: czy przy ograniczonej liczbie dzikich kart taki scenariusz będzie częstszy, czy raczej wyjątkowy?
Jedno jest pewne – w sezonie 2026 droga do finałów Indywidualnych Mistrzostw Europy stanie się trudniejsza. A to oznacza większą presję już od pierwszych rund kwalifikacyjnych. Jeśli ta zmiana się sprawdzi, SEC może zyskać na sportowej wiarygodności. Jeśli nie – wróci dyskusja o tym, czy naprawdę chodzi tylko o wyniki.



- Żużel. Mniej prezentów, więcej walki. SEC zmienia zasady gry
- Żużel. Stal Gorzów i twarde zasady Palucha. To może wywołać napięcie
- Żużel. Unia Leszno szykuje plan awaryjny. Zagraniczny wyjazd coraz bardziej realny
- Żużel. PSŻ Poznań bez toru przed startem sezonu. Pierwszy mecz zagrożony?
- Żużel. Ekstraliga mówi: sprawdzam! GKM Grudziądz musi zapłacić 4 miliony