Żużel. W Falubazie pieniądze ważniejsze niż sport? Były zawodnik: „To już nie sport, tylko biznes”
W Falubazie pieniądze ważniejsze niż sport? Legenda klubu: „To już nie sport, tylko biznes”
Klub z Winnego Grodu nie jest już tylko areną sportowych zmagań – przynajmniej tak uważa legendarny zawodnik Jarosław Szymkowiak. W rozmowie dla „Tygodnika Żużlowego” nie owija w bawełnę: według niego w Stelmet falubaz-zielona-gora/">Falubaz Zielona Góra dziś biznes wygrał ze sportem.
Kulisy rozstania i rosnące oczekiwania
Wszystko zaczęło się, gdy menedżerem Falubazu przestał być Piotr Protasiewicz – decyzja ta została ogłoszona pod koniec września 2025.Klub oficjalnie podziękował mu za współpracę, a sam Protasiewicz nazwał to „niedokończoną drogą”. Tymczasem Szymkowiak wskazuje, że kluczowym powodem była nie realizacja celu sportowego, mimo że skład – według Protasiewicza – to jego dobór. „Zbudował taki skład i ten skład jednak rozczarował” – mówi Szymkowiak.
Żużel. Czy Stanisław Chomski wróci do reprezentacji Polski? „Najpierw telefon, potem decyzja
Żużel. Największe rozczarowania sezonu 2025 w żużlu
„To już nie sport, tylko biznes”
Szymkowiak nie ma wątpliwości: – „Ten taki w przenośni prawdziwy sport skończył się z końcem PRL-u. Wtedy decydował wynik, a dziś niekoniecznie.” Dodaje, że dziś liczba pieniędzy w żużlu zrobiła swoje: – „Zawodnik dostaje ponad milion złotych na sprzęt, a potem testuje motocykl w trakcie sezonu.” To według niego przykład, że w klubie liczy się inwestycja, mniej zaś wynik. Klub buduje skład, który ma być gotowy na walkę, ale gdy wynik nie przychodzi, pojawia się odpowiedzialność – tłumaczy były trener. I dodaje: – „Musi jakaś głowa spaść.”
Co to znaczy dla Falubazu i co dalej?
Falubaz w minionym sezonie nie spełnił oczekiwań – nie awansował do play-off, co w jego przypadku przy takim budżecie może być odbierane jako klęska. Szymkowiak wskazuje też na problem braku kontroli: – „Jeżeli ktoś podpisuje kontrakt i bierze wielkie pieniądze, to zarząd powinien zareagować… Ekstraliga powinna sprawdzić, czy te pieniądze wydano na sprzęt.” W skrócie: wielcy zawodnicy, duże inwestycje – ale czy klub zrobił wszystko, by wynik poszedł za nimi?
Dla kibiców Falubazu to gorzka pigułka – z jednej strony wielkie nazwiska i zapowiedzi, z drugiej wyników brak. Dla całej ligi może to być sygnał ostrzegawczy: kasa jest, oczekiwania są wyższe, a presja rośnie. Czy sprzęt przestaje być atutem, jeśli nie idzie za nim przygotowanie i stabilność? To pytanie, które w Zielonej Górze staje się coraz ważniejsze. Jeśli Falubaz nie zmieni podejścia – bo budżet nie maleje – to kolejny sezon bez play‐off będzie odbierany jako porażka nie tylko sportowa, ale i biznesowa.



- Żużel. Motor Lublin wiele na tym straci! Te dane są dla nich bezlitosne [Analiza]
- Żużel. Sparta Wrocław jedzie na zgrupowanie. Góry mają być początkiem marszu po złoto
- Żuzel. Znamy pełną obsadę Memoriału Alfreda Smoczyka w Lesznie! Jeden wielki nieobecny!
- Żużel. To on będzie bronił tytułu IMME – lider GKM Grudziądz
- Żużel. Zagraniczny junior wchodzi na żużlowe salony! Na kogo warto zwrócić uwagę?