Unia Leszno podtrzymuje swoje deklaracje „Chcemy wrócić tam, gdzie nasze miejsce, czyli do PGE Ekstraligi”
Unia Leszno nadal ze swoją ważną deklaracją! Klub ma konkretny cel
FOGO Unia Leszno po głośnym spadku z najlepszej żużlowej ligi świata zbudowała zespół, który w Metalkas 2. Ekstralidze jest uznawany za jeden z dwóch głównych faworytów do awansu. To wszystko za sprawą pozostawienia trzonu drużyny, które jeszcze nie dawno walczył z kilkoma ekstraligowymi drużynami, jak równy z równym. Mowa tutaj o Januszu Kołodzieju, Grzegorzu Zengocie, Benie Cooku, Nazarze Parnickim.
Byki mają za sobą trzy spotkania na zapleczu PGE Ekstraligi. Pierwsze spotkanie to zdeklasowanie Unii Tarnów, drugie to wymagający wyjazd do Krosna, gdzie leszczynianie musieli uznać wyższość gospodarzy, przegrywając 48:42. Po tym spotkaniu rozpoczęto dywagację, czy Unia Leszno jest na pewno tak silna, jak o tym mówiono. Te dywagacje zostały ucięte po pewnej wygranej nad Ambramczyk Polonią Bydgoszcz na swoim domowym torze w stosunku 52:38. Tak o początku sezonu, wypowiedział się menadżer leszczyńskiej Unii.
„Myślę, że zweryfikuje nas cała runda zasadnicza. Mieliśmy dwa mecze u siebie i tylko jeden na wyjeździe, który ewidentnie nam nie wyszedł. Nie mamy punktu odniesienia w stosunku do tego, co wydarzy się w następnych spotkaniach. Jeśli chodzi o mecze w Lesznie, to na pewno jesteśmy mocni i mam nadzieję, że do końca sezonu to się nie zmieni. Myślę, że nasza siła rażenia będzie jeszcze większa, kiedy wróci Ben Cook.”
Żużel. Stal Gorzów bez Vaculika i Thomsena!? Sytuacja staje się coraz bardziej jasna
Żużel. Groźny upadek w Lesznie! Antoni Mencel odwieziony do szpitala!
Mimo wszystko mówi się, iż faza zasadnicza polega tylko na tym, by dostać się do pierwszej czwórki, aby już w play-offach rozpocząć od nowa walkę o awans. W tym sezonie może być jednak inaczej. Zwycięzca fazy zasadniczej ma prawo wyboru rywala na półfinał rozgrywek. Dla Fogo Unii Leszno byłoby to możliwość uniknięcia Abramczyk Polonii Bydgoszcz już w półfinale, a jest to tak, ważne, ponieważ w tym sezonie wracają baraże, a więc zameldowanie się w finale daje gwarancję drugiej szansy w spotkaniu barażowym. Tak na dalszą część sezonu patrzy Sławomir Kryjom.
„Myślę, że wszystko, co najlepsze jest jeszcze przed nami. Patrzymy optymistycznie w przyszłość. W naszych zamiarach i celach nic się nie zmienia. Chcemy tę ligę wygrać i wrócić tam, gdzie nasze miejsce, czyli do PGE Ekstraligi. Oczywiście bacznie obserwujemy naszą konkurencję. Przed meczem z Polonią były u nas znaki zapytania, bo takiego rywala nie wolno lekceważyć. Bardzo się cieszę, że wygraliśmy dość wyraźnie. Mogliśmy w tym spotkaniu zdobyć jeszcze więcej punktów, ale nie ustrzegliśmy się błędów. Świadczy to też o klasie rywala. Nie możemy dać się uśpić zwycięstwem nad Polonią. Niczego w tej lidze nie dostaniemy za darmo. Awans trzeba wyszarpać.” – podsumował Sławomir Kryjom dla portalu głos Leszna
Następne spotkanie Byki odjadą już 25 maja na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie, gdzie przed domową publicznością zmierzą się z drużyną Moonfin Malesy Ostrów Wlkp. Spotkanie te ma też wyjątkowe znaczenie, ponieważ są to derby województwa wielkopolskiego.



- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o jak najlepszy wynik?