Żużel. „Ten medal mi się śni”. Kościecha mówi wprost o GKM-ie Grudziądz
Robert Kościecha podsumowuje sezon GKM Grudziądz. Awans do play-off, niedosyt i plany na medal
Po kolejnym braku awansu do wymarzonej fazy play-off w sezonie 2023 władze GKM-u Grudziądz zdecydowały się na zmianę na stanowisku trenera, powierzając tę funkcję Robertowi Kościesze. Jak pokazały kolejne rozgrywki, był to ruch, który szybko przyniósł wymierne efekty.
Pod wodzą nowego szkoleniowca „Gołębie” zanotowały wyraźny progres. Dwie kolejne kampanie zakończyły się upragnionym awansem do fazy play-off – najpierw do sześciozespołowej czołówki ligi, a w sezonie 2025 aż do najlepszej czwórki. W półfinale GKM Grudziądz stoczył ambitny bój z Motorem Lublin, jednak nie zdołał pokonać „Koziołków”. Następnie grudziądzanie przegrali także dwumecz o brązowy medal ze Spartą Wrocław, kończąc sezon tuż za podium.
Minione rozgrywki Robert Kościecha podsumował w rozmowie z klubowymi mediami. Trener „Gołębi” nie ukrywał zadowolenia, choć – jak sam przyznał – pozostał pewien niedosyt. – Myślę, że to był dobry sezon. Na pewno by się chciało więcej, gdy się wchodzi do tej pierwszej czwórki, to się chce zdobyć medal. Z perspektywy czasu jednak sezon był dobry, nie przeszkodziły nam kontuzje. Oceniam ten sezon na mocną „czwórkę” – podkreślił Kościecha.
Żużel. Anders Thomsen bez złudzeń. Stal nie jest faworytem i… właśnie o to chodzi
Żużel. Wilki Krosno numerem jeden w Krośnie! Miasto sypnęło milionami
Szkoleniowiec odniósł się również do współpracy z młodzieżą. Jego zdaniem rozwój juniorów idzie w dobrym kierunku, choć nie obyło się bez pewnych mankamentów. – Zawsze był to mój taki cel, żeby uczyć tych młodych zawodników. Niektórzy z juniorów w minionym sezonie podnieśli swoje umiejętności, a inni „spadli”. Myślę, że idzie to w dobrym kierunku, powoli do przodu, chociaż troszeczkę brakowało w tym roku finałów różnych imprez młodzieżowych. Teraz mieliśmy takie półtora roku, gdzie nie było zbyt dużo nowych zawodników, ale wiem, że w przyszłym roku będzie sporo tych adeptów, wśród których jest kilku, z którymi wiążę duże nadzieje – zaznaczył trener GKM-u.
Kościecha został również zapytany o swoją motywację do zdobycia pierwszego w historii klubu medalu w PGE Ekstralidze. Odpowiedź była jednoznaczna. – Ten medal gdzieś tam mi się śni. Nie tylko mi, ale więszkości osób związanych z klubem i kibicom. Będę robił wszystko, żeby ten medal zdobyć dla naszego zespołu. Nie po to klub wzmocnił się takimi zawodnikami, żeby teraz myśleć o dolnej czwórce. Walczymy o pierwszą czwórkę i o to, żeby ten medal w końcu zawisł na naszej szyi – podkreślił Kościecha.



- Żużel. „Ten medal mi się śni”. Kościecha mówi wprost o GKM-ie Grudziądz
- Żużel. Anders Thomsen bez złudzeń. Stal nie jest faworytem i… właśnie o to chodzi
- Żużel. Wilki Krosno numerem jeden w Krośnie! Miasto sypnęło milionami
- Żużel. Nowy rozdział w ROW Rybnik? Trener mówi wprost
- Żużel. Kolejarz Opole szykuje ruch transferowy? Trener mówi wprost o wzmocnieniu U24