Żużel. Tai Woffinden z kolejnym nowym klubem! Powrót, którego nikt się nie spodziewał
Tai Woffinden wraca na szwedzkie tory i ponownie zakłada kevlar Dackarny! Po koszmarnym wypadku i straconym 2025 roku Brytyjczyk stawia wszystko na jedną kartę — chce odbudować formę i znów bić się z najlepszymi. Dackarna liczy, że legenda żużla stanie się jednym z liderów drużyny w sezonie 2026.
Tai Woffinden w Dackarnie – niskie średnie, wysoka presja i głośny powrót mistrza świata do ligi szwedzkiej
Tai Woffinden wraca do Dackarny. Trzykrotny indywidualny mistrz świata podpisał kontrakt z klubem z Målilli i w sezonie 2026 znów ma być jedną z gwiazd Bauhaus-Ligan. Dla Brytyjczyka będzie to powrót do dobrze znanego miejsca – wcześniej jeździł w Dackarnie m.in. w złotym sezonie 2021, gdy zespół sięgnął po tytuł mistrza Szwecji.
Powrót po koszmarze 2025 roku
Woffinden ma za sobą jeden z najtrudniejszych okresów w karierze. Wiosną 2025 roku uległ bardzo poważnemu wypadkowi podczas meczu towarzyskiego w Krośnie. Został przetransportowany helikopterem do szpitala w Rzeszowie, gdzie lekarze walczyli o jego zdrowie. Doszło do wielu złamań – m.in. kości udowej, żeber i obu rąk – a zawodnik został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.
Kilka tygodni później kibice zobaczyli nagranie, na którym Woffinden opuszcza szpital o kulach. To był pierwszy sygnał, że mimo ogromnych obrażeń nie zamierza kończyć kariery. Brytyjczyk przeszedł długą rehabilitację i stopniowo wracał do normalnego funkcjonowania.
Żużel. Kolejarz Opole odpala hit! Ma zostać liderem drużyny
Żużel. Stanisław Chomski przejmuje reprezentację Polski! Oficjalna decyzja PZM
Już latem 2025 roku w wywiadach i rozmowach z mediami powtarzał, że celem jest powrót na tor w 2026 roku. Podkreślał, że chce jeszcze raz „pobawić się żużlem”, mimo że lista kontuzji z całej kariery jest bardzo długa, a wielu obserwatorów uważało, że po takim wypadku rozsądniej byłoby odpuścić.
Woffinden z dziką kartą w Speedway GP
Decyzja ta wywołała sporo dyskusji – część kibiców i ekspertów zwracała uwagę na długą przerwę spowodowaną urazami, inni podkreślali dorobek Brytyjczyka i jego status jednej z największych gwiazd ostatniej dekady. Faktem jest, że w pełni zdrowy Woffinden to wciąż zawodnik zdolny wygrywać turnieje Grand Prix.
Mocny sygnał od Dackarny
Dackarna oficjalnie potwierdziła, że Woffinden wraca do składu na sezon 2026. Brytyjczyk wchodzi do ligi ze stosunkowo niskim średnim – 1,476 – co jest efektem słabego, przerwanego kontuzjami roku 2025. W klubie nikt jednak nie ukrywa, że oczekiwania są dużo wyższe. W komunikatach działacze podkreślają, że to „prawdziwy profil” i że liczą na wyraźne podniesienie średniej oraz jego rolę jako lidera szatni.
Aktualny skład Dackarny na 2026 rok wygląda bardzo mocno: w drużynie są już m.in. Artem Łaguta, Timo Lahti i Nazar Parnitskyi, a uzupełniają ich Tai Woffinden, Tomas H Jonasson oraz bracia Avon i Sammy Van Dyck. Brytyjczyk ma być jednym z kluczowych ogniw tej ekipy – zarówno na torze, jak i poza nim.
Trzykrotny mistrz świata z niedokończoną historią
Woffinden to jedna z największych postaci współczesnego żużla. Ma na koncie trzy tytuły indywidualnego mistrza świata (2013, 2015, 2018) i jest najbardziej utytułowanym brytyjskim żużlowcem w historii. Do tego dochodzą medale z kolejnych sezonów cyklu oraz złoto Speedway of Nations z reprezentacją Wielkiej Brytanii.
Po dramatycznych wydarzeniach w Polsce wielu fanów zakładało, że to już koniec jego wielkiej kariery. Dzisiejsze informacje z Dackarny pokazują jednak coś zupełnie innego – Woffinden nie tylko wraca na ligowe tory, ale od razu bierze na siebie dużą odpowiedzialność. Sezon 2026 może być dla niego próbą udowodnienia, że wciąż potrafi walczyć na najwyższym poziomie – mimo koszmaru, który przeszedł w 2025 roku.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane