„Musiałem toczyć walkę”. Woffinden wraca i odpowiada krytykom
Jeszcze niedawno pojawiały się wątpliwości, dziś sam daje odpowiedź. Tai Woffinden udowodnił coś krytykom i po meczu w Krośnie otwarcie przyznał, że kluczowa była nie tylko jazda, ale też walka z własną głową.
Tai Woffinden udowodnił coś krytykom. Brytyjczyk mówi o psychicznej walce i powrocie
Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski przegrał z Wilkami Krosno, ale to nie wynik był głównym tematem po meczu. Najwięcej uwagi przyciągnęła postawa Taia Woffindena, który już w pierwszym biegu pokazał, że wraca na właściwe tory.
To, jak wyglądał ten mecz na torze, najlepiej oddaje relacja: Wilki Krosno – Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Krośnianie lepsi w hitowym spotkaniu. Tai Woffinden wyznał, że musiał stoczyć psychiczną bitwę z samym sobą w trakcie przygotowań do powrotu na tor. Był to powrót z długiej podróży zakończony sukcesem.
Bardzo miło było zdobyć te 3 punkty. Wykonałem rundę po zakończeniu biegu i zobaczyłem reakcję kibiców. Jestem tylko człowiekiem. – To właśnie ten fragment wypowiedzi najlepiej pokazuje, z czym mierzył się Brytyjczyk w ostatnich tygodniach. – Musiałem toczyć pewną psychiczną walkę przez ostatnie dwanaście miesięcy. Tydzień temu był pierwszy bieg w Ostrowie. Oczywiście ten wypadek wydarzył się tu, ale nie mam żadnej wrogości przeciwko temu torowi. To nie była moja własna wina, że miałem wypadek w tamtym biegu rok temu. Wiem, że moje zdolności są dobre. Bardzo miło jest zdobyć kolejną „trójkę” i zobaczymy jak pójdzie mi w kolejnych startach”
Psychiczna walka Woffindena była kluczem. Powrót nie był oczywisty
Aleksandra Klepaczka zapytała 3-krotnego indywidualnego mistrza świata o to, jak przygotował się on psychicznie do tego spotkania. Przecież właśnie w Krośnie miał miejsce jego feralny wypadek. Odpowiedź Taia Woffindena może zaskoczyć.
„Nie przygotowywałem się. Wyleciałem w piątek rano, miałem sesję zdjęciową w Lesznie i po jej zakończeniu pojechaliśmy do Ostrowa. Mieliśmy kolację. Faye [żona Taia Woffindena – przyp. red.] jest ze mną w ten weekend. Dziś rano obudziliśmy się, zjedliśmy śniadanie, pograliśmy w karty w pokoju hotelowym. Nie przygotowuję się w żaden specjalny sposób. Robię to wystarczająco długo, by wiedzieć co mnie czeka”
Ostatecznie Tai Woffinden zakończył spotkanie w Krośnie z dorobkiem 8 punktów w 5 startach (3,0,2,3,d). Następnym rywalem jego drużyny będzie Polonia Piła. Mecz w Pile odbędzie się 26 kwietnia. Jest to niedziela.


