Szymon Woźniak o treningach w niemieckim Wittstocku i stanie zdrowia kontuzjowanej ręki.
Szymon Woźniak o treningach w niemieckim Wittstocku i stanie zdrowia kontuzjowanej ręki.
Do inauguracji sezonu żużlowego pozostał niecały miesiąc. Niektóre kluby już w pod koniec marca mają zaplanowane sparingi. Żużlowcy robią wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do sezonu. Szymon Woźniak, Wiktor Jasiński, Oskar Hurysz oraz Bartosz Zmarzlik żużlowcy MOJE BERMUDY Stali Gorzów udali się na trening do niemieckiego Wittstock.

– Trenowałem w niemieckim Wittstocku. Pogoda dopisała, a tor był świetnie przygotowany. Wymarzone warunki do rozpoczęcia sezonu żużlowego. Jestem bardzo zadowolony z treningu. Tym bardziej że już stęskniłem się za motorami. Jednak nie ma co ukrywać, całą zimę nie miałem kontaktu z motocyklem ze względu na leczoną kontuzję. W zeszłym tygodniu otrzymałem zielone światło, od doktora Nowickiego i na początku tygodnia zacznę treningi.
– Ręka spisuje się dobrze. Jeśli chodzi o zawodnika, najpierw trzeba setki tych okrążeń przejeździć, za nim zacznie się wyciągać jakieś konkretne wnioski odnośnie do sprzętu. Na treningu wyjechałem na tor 12 razy, zrobiłem masę okrążeń. Myślę, że po tych trzech intensywnie przepracowanych dniach przyjdzie czas na sprawdzenie sprzętu, aczkolwiek wiadomo, bawimy się w kilku kierunkach i obserwujemy co się dzieje tak, żeby nie było nudy – powiedział na antenie Radia Gorzów Szymon Woźniak.
fot. Paweł Wilczyński
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka