Stadion Edwarda Jancarza z licencją.
Stadion Edwarda Jancarza z licencją.
Intensywne prace trwające na gorzowskim owalu dobiegły końca. Klub zakończył budowę odwodnienia liniowego, zakupił również plandekę oraz zamontował nową bandę dmuchaną. 15 marca komisja złożona z przedstawicieli GKSŻ i Ekstraligi Żużlowej sprawdzała przygotowanie stadionu do zbliżających się rozgrywek.
– Oprócz standardowego odbioru toru doszło sprawdzenie wykonania prac odwodnienia. Przy odwodnieniu toru, tor musi spełniać wymagane nachylenie. Minimum 3% na prostej i minimum 6% na łukach. Dlatego też był potrzebny ten sprzęt geodezyjny do zmierzenia tych spadków. Na szczęście tor pod tym względem spełnia wymogi i nie było problemu – powiedział szef polskich sędziów Leszek Demski w rozmowie z radiem Gorzów.

Nad pracami wykonywanymi na stadionie Edwarda Jancarza czuwał Remigiusz Turek, członek rady nadzorczej Stali Gorzów i jednocześnie wykonawca inwestycji.
– Cieszę się, że obaj panowie wystawili nam wysoką ocenę, powiedzieli wprost, że jesteśmy wzorem do naśladowania, gdyż praca została wykonana perfekcyjnie. Takie pochwały są najlepszą nagrodą szczególnie dla ludzi, którzy przez dwa miesiące bardzo ciężko pracowali na stadionie. Pierwotnie spodziewaliśmy się, że prace zakończymy troszkę szybciej, ale okazało się, że nieco więcej mieliśmy pracy do wykonania przy zbudowaniu praktycznie sieci odprowadzającej wodę deszczową znajdującej się pod murawę. Same prace przy montażu odwodnienia liniowego przebiegły sprawnie i w terminie. Pozostało nam jeszcze wymalowanie białej linii wokół wewnętrznej części toru – oznajmił Remigiusz Turek, w rozmowie z lokalnym portalem echogorzowa.
26 marca Stal zmierzy się w sparingu z Falubazem Zielona Góra, a 30 marca do miasta nad Wartą zawita zespół z Wrocławia.
fot. Łukasz Wilk
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka