Speedway Grand Prix Landshut kwalifikacje. Zmarzlik triumfatorem! Udany początek debiutanta
Speedway Grand Prix Landshut kwalifikacje. Zmarzlik triumfatorem! Udany początek debiutanta
Transmisja Grand Prix w Landshut 2025. Live tv, transmisja online
Żużel. Kacper Woryna po porażce w Toruniu: „Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki”
Format próby czasowej został nieco zmieniony względem tego, co można było zobaczyć w minionych sezonach. Tym razem zawodnicy będą najpierw mieli 2 okazje do tego, aby przez 2 minuty skorzystać z możliwości z treningu. Następnie rozpoczynał się pierwszy z trzech segmentów, które są chociażby w Formule 1. Tutaj zawodnicy zostali podzieleni w pary, a do kolejnego segmentu kwalifikacji awansować miał żużlowiec z lepszym czasem w parze. Później zgodnie z wylosowaną drabinką schemat się powtarzał, a na sam koniec odbył się wyścig sprinterski. W nim czterech najlepszych zawodników, którzy przeszli przez drabinkę, zmierzyło się o punkty do klasyfikacji generalnej.
Po części przeznaczonej na trening zawodnicy rywalizowali ze sobą w parach o to, kto przejdzie do drugiej części kwalifikacji i zmierzy się o awans do wyścigu sprinterskiego. Przepustkę do następnego segmentu wywalczyli: Huckenbeck, Kurtz, Lebiediew, Kubera, Zmarzlik, Thomsen, Fricke i Lambert. Swój udział w próbie czasowej zakończyli natomiast Doyle, Lindgren, Bewley, Holder, Vaculik, Riss, Michelsen i Kvech.
W kolejnej części zawodnicy ponownie zmierzyli się ze sobą w parach o to, kto będzie miał lepszy czas. Tym razem stawką był już jednak awans do wyścigu sprinterskiego. W nim znaleźć miało się czterech najlepszych żużlowców, którzy na koniec walczyli ze sobą o punkty do klasyfikacji generalnej. Taką możliwośc mieli: Brady Kurtz, Bartosz Zmarzlik, Robert Lambert i Andrzej Lebiediew.
W wyścigu sprinterskim od startu prowadził Bartosz Zmarzlik, którym tym samym sięgnął po zwycięstwo w kwalifikacjach, jako pierwszy wybierał numer startowy i otrzymał 4 punkty do klasyfikacji generalnej. Za nim z 3 punktami do „generalki” skończył Brady Kurtz, następnie Andrzej Lebiediew i Robert Lambert. Łotysz na swoje konto otrzymał 2 „oczka”, a Brytyjczyk jedno. Chwilę później przyszedł czas na wybór numerów startowych, a zawodnicy wybrali następująco Warto wspomnieć, że Zmarzlik mimo wygranej wybierał ostatni:
- Daniel Bewley #99
- Jan Kvech #201
- Bartosz Zmarzlik #95
- Fredrik Lindgren #66
- Robert Lambert #505
- Dominik Kubera #415
- Jason Doyle #69
- Anders Thomsen #105
- Andrzej Lebiediew #29
- Jack Holder #25
- Mikkel Michelsen #155
- Kai Huckenbeck #744
- Brady Kurtz #101
- Max Fricke #46
- Martin Vaculik #54
- Erik Riss #16
- Kevin Woelbert #17
- Valentin Grobauer #18



- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje