Żużel. Regulamin Ekstraligi 2026 pod nowymi zasadami! Kluby alarmują: „Trzeba będzie kombinować!”
Nowy regulamin Ekstraligi 2026 zaskoczył kluby! Kluby muszą teraz lawirować między Polakami, U24 i rezerwami — kto na tym zyska, kto straci?
W sezonie 2026 PGE Ekstraliga pojedzie według nowych zasad. W składach meczowych musi znaleźć się co najmniej czterech Polaków i jeden zawodnik U24. Zmiany, które zatwierdził PZM, już teraz wywołują niemałe zamieszanie w klubach. Menedżerowie łapią się za głowy i przyznają: „Trzeba będzie kombinować”. Nowe zasady Ekstraligi 2026 – czterech Polaków, zawodnik U24 i „gość medyczny”. Sprawdzamy, kto zyska, a kto ma problem
Nowy regulamin na sezon 2026 to jedna z największych zmian w ostatnich latach. Od teraz każdy zespół Ekstraligi będzie musiał zgłaszać do meczu czterech zawodników z polską licencją (czyli takich, którzy nie mają innej licencji FIM) oraz obowiązkowo jednego żużlowca U24.
To jednak dopiero początek. W składach pojawia się też więcej ograniczeń dotyczących rezerw i tzw. „gościa medycznego”. Polski Związek Motorowy tłumaczy, że chodzi o większy udział krajowych zawodników i lepsze wykorzystanie młodzieży. W praktyce oznacza to jednak, że menedżerowie będą musieli lawirować między przepisami, by w ogóle ułożyć optymalny skład.
Żużel. TŻ Ostrovia zaskakuje! To się dzieje – na horyzoncie Tomasz Bajerski!
Żużel. Transferowy hit! TŻ Ostrovia dogadała się ze szkoleniowcem! Będzie w sztabie!
Najważniejsze zmiany w skrócie
- Co najmniej czterech Polaków w podstawowym składzie (numery 1–7 i 9–15).
Zawodnik U24 obowiązkowy na pozycjach 1–5 lub 9–13.
Junior z zagraniczną licencją jest dopuszczony, ale tylko jeden.
Zawodnicy z numerami 8 i 16 mogą mieć maksymalnie 24 lata (liczy się rok urodzenia).
Rezerwa zwykła może być wykorzystana tylko w ściśle określonych przypadkach.
„Gość medyczny” pojawi się w fazie play-off i barażach, ale tylko z niższej ligi.
– Ten regulamin wymusza kombinowanie. Dla niektórych klubów to będzie logistyczny koszmar – przyznaje jeden z menedżerów PGE Ekstraligi.
Na przykładzie Stali Gorzów – kto może za kogo?
Nowe zasady najłatwiej zrozumieć na konkretnym przykładzie. Załóżmy, że Stal Gorzów w sezonie 2026 pojedzie w następującym składzie:
- Jack Holder
Polski zawodnik U24
Wiktor Trofimov
Paweł Przedpełski
Anders Thomsen
AdamBednar
Oskar Paluch
Mattias Pollestad
W tym ustawieniu Stal spełnia wymóg czterech Polaków w podstawowym składzie. Ale zaczynają się schody, gdy przychodzi do wykorzystania rezerwy.
Polscy juniorzy (Bednar i Paluch) mogą pojechać w ramach rezerwy zwykłej za polskiego zawodnika U24, ale tylko raz każdy. Z kolei Pollestad, mimo że jest młody i utalentowany, nie może zastąpić polskiego U24 – takie rozwiązanie zabrania regulamin. Może jednak pojechać za seniora – np. Trofimova lub Przedpełskiego.
Zagraniczny junior? Ostrożnie z numerem 8 lub 16
Nowy regulamin bardzo ogranicza możliwości klubów, które mają mocnych zagranicznych juniorów. Obcokrajowiec z numerem 8 lub 16 nie może zastąpić polskiego juniora ani U24, jeśli w składzie nie ma pięciu zawodników z krajową licencją.
W praktyce oznacza to, że trzeba bardzo uważać, jak ustawia się skład. Jeśli klub źle rozplanuje role, może się okazać, że nie wykorzysta w pełni swojego potencjału – nawet mając świetnych zawodników.
GKM i inni – kto zyska, a kto straci?
Na pierwszy rzut oka na zmianach zyskają kluby, które mają silnych Polaków – Motor Lublin, Sparta Wrocław czy Stal Gorzów. Z kolei zespoły z dużą liczbą obcokrajowców i słabszą młodzieżą, jak GKM Grudziądz, Krosno czy Ostrów, mogą mieć problem z odpowiednim ułożeniem składu.
Przykład? Jeśli GKM ma dwóch najlepszych juniorów – Małkiewicza i Pedersena – i wystawi ich z numerów juniorskich, to mogą oni zastąpić z rezerwy zwykłej polskiego U24 tylko po jednym razie. A to oznacza, że nie pojadą w biegach nominowanych, chyba że w wyjątkowej sytuacji (np. jako rezerwa taktyczna po kontuzji rywala). Takie niuanse sprawiają, że meczowy układ sił będzie zależał nie tylko od formy, ale też od interpretacji przepisów.
„Gość medyczny” – nowy przepis, który namiesza
Nowością w regulaminie jest tzw. „gość medyczny” – zawodnik z klubu niższej ligi, którego można zgłosić w przypadku kontuzji. To rozwiązanie dotyczy tylko fazy finałowej i baraży, ale może mieć ogromne znaczenie, bo pozwoli uniknąć walkowerów i nerwowych rotacji w składzie.
Jednocześnie PZM zaznacza, że taki zawodnik może być „gościem medycznym” tylko w jednej drużynie w sezonie. To kolejny szczegół, który może wymusić dokładne planowanie przed startem rozgrywek.
Nowy regulamin Ekstraligi 2026 to mieszanka dobrej intencji i żużlowego chaosu. Z jednej strony ma pomóc w promowaniu Polaków i młodzieży, z drugiej – sprawia, że menedżerowie będą potrzebować kalkulatora i notatnika przy każdym meczu. Kto na tym wygra, a kto polegnie? Na pewno nie zabraknie zaskoczeń, gdy sezon 2026 ruszy na dobre.
Jak oceniasz nowy regulamin Ekstraligi? Czy kluby faktycznie zyskają, czy tylko pogubi się połowa menedżerów?



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane
Panie redaktorze , Matthias nie William .. William to Dreyer ^^
Który konkretnie pkt. regulaminu mówi, że juniorzy mogą zastąpić tylko po jednym razie polskiego zawodnika U24?