Żużel. Rachunki Stali Gorzów pod lupą.Wytykają wydatki na mieszkania, przejazdy i… cukierki
Rachunki Stali Gorzów pod lupą. Sprawa rozliczania miejskich dotacji przez Stal Gorzów nabiera coraz większego rozgłosu. Jak podała „Gazeta Lubuska”, trzy podmioty związane ze Stalą mają zwrócić łącznie około 1,5 mln zł z pieniędzy otrzymanych z budżetu miasta w latach 2019–2023. Chodzi o klub, spółkę akcyjną prowadzącą drużynę żużlową oraz spółkę odpowiedzialną za sekcję piłki ręcznej.
Temat wrócił 10 lutego podczas sesji rady miasta. Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki zapowiedział wtedy przekazanie radnym raportów pokontrolnych. Dokumenty pokazują szczegółowo, jakie wydatki zostały zakwestionowane przez urzędników.
Stal Gorzów SA – 789 tys. zł do zwrotu
Najwięcej, bo 789 tys. zł, ma oddać Stal Gorzów SA, czyli spółka prowadząca drużynę ligową. Lista uwag kontrolerów jest długa.
Urzędnicy nie uznali m.in. wydatków na drukarki, tonery i meble biurowe. Zakwestionowano też fakturę za transport sprzętu żużlowego, zakup mleka czy cukierków. W protokole pojawiają się sytuacje, w których materiały do czyszczenia wpisywano jako środki spożywcze, a zakup kawy czy napojów rozliczano pod kategorią wynajmu toalet przenośnych. Catering do loży miał być z kolei wykazany jako opłata licencyjna.
Kontrolerzy zwrócili też uwagę na faktury za wynajem mieszkań dla duńskich zawodników – Nielsa-Kristiana Iversena i Andersa Thomsena – a także za przewóz rodziny Iversena do Anglii. W dokumentach znalazła się nawet faktura za zdjęcia piłkarzy ręcznych, choć środki dotyczyły żużlowców. Do rozliczeń trafiły również rachunki za sprzątanie mieszkań zawodników czy zakup strojów kolarskich.
Żużel. Unia Tarnów pod lupą CBA.To początek większych problemów?
KS Stal – kolejne setki tysięcy
Drugi podmiot, czyli KS Stal, który przez lata był jedynym akcjonariuszem Stali SA i odpowiadał za szkolenie młodzieży, ma do zwrotu 712,1 tys. zł.
Tu również nie obyło się bez zastrzeżeń. Jedną z faktur za paliwo zaliczono jako koszty wyżywienia. Pojawiła się także faktura za kursokonferencję trenerską. Kontrolerzy wskazali ponadto, że klub nie informował, iż realizowane zadania były finansowane z pieniędzy miasta, co było jednym z warunków przyznania dotacji.
Piłka ręczna – mniejsze kwoty, ale też uwagi
Trzeci podmiot to Stal Gorzów – piłka ręczna. Spółka w 2023 roku otrzymała 12 tys. zł na szkolenie 40 młodych zawodników z gorzowskich szkół podstawowych.
Z kontroli wynika jednak, że część dzieci dojeżdżała spoza Gorzowa. Urzędnicy doliczyli się czterech takich przypadków i wyliczyli po 300 zł do zwrotu za każdą osobę. Dodatkowo zakwestionowano część środków przeznaczonych na wynajem hali. Łącznie spółka ma oddać niespełna 5 tys. zł. Jak informowano, klub wystąpił o rozłożenie tej kwoty na raty i już rozpoczął spłatę.
Gorący temat w mieście Stali Gorzów
Sprawa budzi duże emocje w Gorzowie, bo dotyczy pieniędzy publicznych i jednego z najbardziej rozpoznawalnych klubów sportowych w mieście. Raporty pokontrolne pokazują, że urzędnicy szczegółowo przeanalizowali dokumenty i zakwestionowali szereg wydatków, które – ich zdaniem – nie powinny być finansowane z miejskich dotacji.
Teraz kluczowe będzie to, czy i w jaki sposób Stal Gorzów odniesie się do ustaleń kontroli oraz czy sprawa znajdzie dalszy finał poza urzędem miasta. Jedno jest pewne – temat rozliczeń miejskich pieniędzy jeszcze długo nie zniknie z lokalnej debaty.



- Żużel. Rachunki Stali Gorzów pod lupą.Wytykają wydatki na mieszkania, przejazdy i… cukierki
- Żużel. Unia Tarnów pod lupą CBA.To początek większych problemów?
- Żużel. Wielkie nazwiska w Memoriale Petera Cravena. Kto wyśle sygnał przed sezonem 2026?
- Żużel. Motor Lublin nie do ruszenia na domowym torze? Te liczby nie pozostawiają wątpliwości [Analiza]
- Żużel. Grzegorz Walasek wyjedzie na tor jeszcze raz? Jedno miejsce wciąż czeka