Żużel. PSŻ Poznań postawił na najmłodszego. Odważny ruch bez sentymentów
Miała być rywalizacja trzech juniorów, a skończyło się na dwóch nazwiskach i odważnej decyzji. W PSŻ Poznań uznano, że ciągła rotacja nie ma sensu. To ruch, który może zaprocentować – albo wrócić rykoszetem przy pierwszym kryzysie.
Wypożyczenie Tobiasza Musielaka i Kacpra Teski do Polonii Piła zmieniło układ sił w młodzieżowej formacji. W kadrze zostali Antoni Mencel i Kamil Witkowski. I to właśnie na tego drugiego postawiono, choć dla wielu kibiców był to wybór najmniej oczywisty.
Już wcześniej trener Eryk Jóźwiak zapowiadał, że chciałby mieć trzech równorzędnych juniorów do walki o skład. Dziś tej opcji nie ma. Zamiast szerokiej ławki jest wiara w rozwój i regularność startów.
Dlaczego PSŻ Poznań postawił na Witkowskiego zamiast Musielaka
Jak podkreślił Eryk Jóźwiak w rozmowie dla Tygodnika Żużlowego, decyzja nie była pochopna. – „Musieliśmy podjąć decyzje personalne trochę szybciej, niż początkowo planowaliśmy. Postawiliśmy na Kamila. Jest najmłodszy z tej grupy, ale fajnie się rozwija. Decyzja była wspólna. Wszystkie ze sobą konsultujemy. Nie ma czegoś takiego, że zarząd robi coś na własną rękę. Bez żadnej samowolki” – powiedział trener PSŻ-u.
Żużel. Mniej pieniędzy za złoto. FIM tnie premie w DPŚ
To jasny sygnał, że klub chce budować projekt długofalowo. Witkowski ma zostać pod skrzydłami sztabu i przejść pełny sezon bez presji rotacji. W Poznaniu uznano, że lepiej, by Musielak i Teska regularnie jeździli w Pile, niż siedzieli w rezerwie.
Jóźwiak tłumaczy to prosto: jako trener woli, gdy zawodnik odjedzie czternaście spotkań zamiast pięciu. Liga ma dać rytm, którego nie zapewni nawet najlepszy trening.
Krótsza ławka juniorów. Ryzyko czy świadoma strategia?
Problem pojawia się w jednym miejscu – w razie kontuzji pole manewru jest mniejsze. PSŻ zostaje z Mencelem i Witkowskim, a zaplecze to już zawodnicy mniej doświadczeni.
Trener nie ukrywa, że to kalkulowane ryzyko. – „Z jednej strony wiadomo, że jest to ryzyko. Zawsze bardziej komfortowo jest mieć więcej zawodników, szczególnie w formacji juniorskiej. Ale musimy patrzeć przyszłościowo, na to, co będzie za rok” – przyznał w rozmowie dla Tygodnika Żużlowego.
Kluczowe jest to, że po sezonie Antoni Mencel kończy wiek juniora. Wtedy PSŻ będzie potrzebował gotowych zawodników U-24. A polski zawodnik na tej pozycji to ogromny atut przy budowie całego składu.
Żużel. Śląsk Świętochłowice ma kapitana. Ważna decyzja przed powrotem do ligi
To właśnie dlatego w Poznaniu mówią o „dwóch krokach do przodu”. Mencel ma wzmocnić zespół już teraz, a w kolejnych latach dać elastyczność przy kontraktowaniu obcokrajowców.
Mencel, play-off i walka z bezpośrednimi rywalami
W Poznaniu nie ukrywają, że celem jest play-off. O Mencela PSŻ rywalizował ze Stalą Rzeszów i ROW-em Rybnik, czyli bezpośrednimi konkurentami w walce o czołową czwórkę.
Jóźwiak przyznaje wprost, że oddanie tego pola rywalom byłoby błędem. Z drugiej strony zaznacza, że w sporcie zawsze jest ryzyko. Gdyby Mencel błyszczał w innym klubie, a PSŻ zabrakło w play-off, krytyka byłaby natychmiastowa.
Dlatego w Poznaniu zdecydowano się na ruch odważny, ale przemyślany. Mniej nazwisk, więcej konsekwencji w działaniu.
Akademia i przyszłość. PSŻ chce zachować ciągłość
Równolegle klub pracuje nad zapleczem. Kolejni młodzi zawodnicy zdali już licencje 500R, a część przygotowuje się do egzaminu na 500cc. PSŻ inwestuje w akademię i chce utrzymać ciągłość szkolenia.
Nie ma więc przypadku ani improwizacji. Jest plan, który ma przynieść efekt w 2027 roku.
Pytanie tylko, czy kibice będą cierpliwi, jeśli po drodze przyjdzie słabszy moment. Bo w Poznaniu postawili na rozwój, a nie na najłatwiejsze rozwiązanie. I to zweryfikuje dopiero liga.



- Żużel. Zmarzlik mówi o konfliktach w kadrze Polski. „Naprawdę tak jest”
- Żużel. Komentator wskazał przyszłość ligi. Pres Toruń może rozpocząć nową erę
- Żużel. Damian Ratajczak z nowym kontraktem! W klubie są zachwyceni
- Żużel. Turniej o Koronę Bolesława Chrobrego przełożony. Decyzja zapadła w ostatniej chwili
- Żużel. Motor Lublin wchodzi w przełomowy moment? Wiceprezes zabiera głos