Polonia Bydgoszcz z problemami. Nie wszystko jest tak, jak powinno
Polonia Bydgoszcz z problemami. Nie wszystko jest tak, jak powinno
Abramczyk Polonia Bydgoszcz zwyciężyła ostatnio bardzo ważne spotkanie z Cellfast Wilkami Krosno, pokonując przyjezdnych w stosunku 49:41. Mimo iż spotkanie kontrolowali bydgoszczanie, to nie zabrakło też chwili grozy. Gdy po podwójnym zwycięstwie zawodników z Podkarpacia w wyścigu czternastym na tablicy ukazał się wynik 44:40, co jeszcze dawało jeszcze szanse na remis w tym spotkaniu.
Było to trzecie z rzędu spotkanie, które u sympatyków Gryfów może pozostawiać mieszane uczucia. W drugiej kolejce Metalkas 2. Ekstraligi bydgoszczanie pokonali Texom Stal Rzeszów dokładnie takim samym wynikiem, co w spotkaniu z Wilkami. Potem nadszedł nieudany wyjazd do Leszna, gdzie drużyna z województwa kujawsko-pomorskiego, przegrała 52:38. Finalnie w tabeli wszystko się zgadza, sześć oczek i tylko jedno przegrane spotkanie na Smoczyku.
Polonia Bydgoszcz w tym sezonie była stawiana jednak jako jeden z dwóch głównych faworytów do awansu do najlepszej żużlowej ligi świata. Dlatego mimo trzech zwycięstw nikt w Bydgoszczy nie jest jeszcze w pełni szczęśliwy, bo taką drużynę stać na dużo lepsze wyniki, co tylko potwierdza, iż czerwono-biali do Krosna udadzą się tylko z ośmiu punktową zaliczką, a wszyscy wiedzą, jak mocna u siebie jest Wataha.
Polonia Bydgoszcz chce wielkiego powrotu! „Marzy mi się taka trójka”
Awantura z Pedersenem! Opiekun ROW Rybnik powiedział, co myśli o Duńczyku
„Jesteśmy zadowoleni, bo zwycięstwo to zawsze jest zwycięstwo. Do Krosna nie będziemy jechali bronić bonusa, ale po kolejne zwycięstwo. Dzisiaj mieliśmy trochę przygód na torze. Wygrana mogła być okazalsza, ale trzeba szanować, że mimo tych problemów wygraliśmy ośmioma punktami.” – powiedział Krzysztof Kanclerz po zakończonym spotkaniu.
Przed sezonem można było usłyszeć, iż z torem w Bydgoszczy nie do końca jest wszystko dobrze. To oczywiście jest spowodowane przed sezonowymi pracami na torze. Finalnie Polonia po dwóch spotkaniach nie przekroczyła jeszcze granicy pięćdziesięciu punktów w meczu, do czego w zeszłym sezonie przyzwyczaili swoich kibiców, wygrywając tak 9 z 10 spotkań. Jedynym starciem, w którym Gryfy nie dobiły do „piątki z przodu” był rewanż z ROW-em Rybnik w ramach finału Metalkas 2. Ekstraligi. – „Ciągle musimy tu pracować z torem, bo po odwodnieniu liniowym nie wszystko jeszcze chodzi tak, jak powinno. Tor się różnie zachowuje” — podsumował Kanclerz.
Czas do pracy jest, ponieważ następne spotkanie odbędzie się dopiero 25 maja, gdzie na swoim stadionie przy ulicy Sportowej podejmą zespół Hunters PSŻ Poznań i będą starali się ukazać swój pełny potencjał na domowym torze.



- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy