Polonia Bydgoszcz wreszcie wróci do Ekstraligi? Odpowiedź Kanclerza zaskakuje
Jerzy Kanclerz nie owija w bawełnę. Jeśli Polonia Bydgoszcz znów nie awansuje, w 2026 roku odda stery klubu.
Polonia Bydgoszcz przed wielką próbą awansu do PGE Ekstraligi w 2026 roku – presja, baraże i zapowiedź zmian od Jerzego Kanclerza
Abramczyk Polonia Bydgoszcz od lat walczy o powrót do PGE Ekstraligi. Kolejne sezony kończyły się rozczarowaniami, ale teraz presja jest większa niż kiedykolwiek. Prezes Jerzy Kanclerz przyznał otwarcie, że dał sobie jeszcze tylko jeden rok na doprowadzenie drużyny do elity. Jeśli się nie uda – odda pałeczkę komuś innemu. – „Mogę powiedzieć, że jeżeli tego nie dokonam w 2026 roku, to taka decyzja będzie. Będę po prostu szukał rozwiązania, żeby przyszedł ktoś inny, z innym pomysłem na klub” – wyznał w programie „Kolegium Żużlowe” (źródło: Kolegium Żużlowe).
Ostatnia szansa w barażach
Na ten moment Polonia wciąż ma matematyczne szanse na awans, ale droga wiedzie przez baraże. Najprawdopodobniej rywalem będzie Gezet Stal Gorzów, czyli klub z Ekstraligi, posiadający zawodników mogących zneutralizować atuty bydgoszczan. Kanclerz przyznaje jednak, że porażka nie zmieni jego planu kadrowego – bo zespół jest już praktycznie zbudowany.
W składzie pozostają liderzy: Krzysztof Buczkowski, Szymon Woźniak, Aleksandr Łoktajew i Kai Huckenbeck, a dołączą do nich utalentowani wychowankowie – Wiktor Przyjemski i Maksymilian Pawełczak. To właśnie wokół nich ma być budowana przyszłość Polonii.
Stal Gorzów dopełni formalności? ROW Rybnik musi liczyć na cud w rewanżu [awizowane składy]
KLŻ. Polonia Piła czy Wybrzeże Gdańsk? Kto będzie w lepszej pozycji przed rewanżem? [awizowane składy]
Żużel. Orzeł Łódź musi postawić kropkę nad „i”. Unia Tarnów powoli żegna się z zapleczem elity [awizowane składy]
„Wolę serducho niż nazwisko”
Kanclerz mocno podkreślił, że nie interesuje go gonitwa za wielkimi nazwiskami. Stawia na młodych, walecznych i perspektywicznych. – „Ja wolę mieć w drużynie młodych zawodników, którzy oddają serducho na torze niż zawodników z nazwiskami. Nie chciałbym umniejszać sukcesów mistrzów świata, ale zawsze mówiłem, że lepszy jest zawodnik ambitny niż ten, który ma nazwisko” – stwierdził prezes (źródło: Kolegium Żużlowe).
To podejście nie jest przypadkowe. Polonia w ostatnich latach kilka razy była o włos od awansu, ale zawsze brakowało kropki nad „i”. Najbardziej bolesny przykład to baraż z Rybnikiem w 2024 roku, gdzie o porażce zadecydował ostatni bieg i jeden punkt różnicy.
Klub na rozdrożu
Dziś trudno nie odnieść wrażenia, że w Bydgoszczy nadszedł czas przełomu. Jeśli Polonia nie wejdzie do Ekstraligi w przyszłym roku, zmiany w gabinetach mogą być większe niż w samym składzie. Sam Kanclerz nie ukrywa, że jego marzeniem jest powrót do elity, ale równie mocno podkreśla, że w sporcie nie można nic robić „na siłę”.
Z jednej strony widać konsekwentną budowę drużyny opartej na wychowankach. Z drugiej – coraz bardziej rośnie zmęczenie kibiców i presja czasu. 2026 rok może być dla Polonii momentem prawdy.
Czy bydgoszczanie w końcu przełamią fatum i awansują do PGE Ekstraligi? A może spełni się czarny scenariusz i w klubie dojdzie do zmian, które zakończą erę Kanclerza?



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane