Żużel. Horror w Łodzi! Polonia Bydgoszcz odrobiła osiem punktów, lider trafił do szpitala
To był półfinał, który zapamiętamy na bardzo długo. Pierwsze starcie pomiędzy Orzłem Łódź a Abramczyk Polonią Bydgoszcz w ramach Metalkas 2. Ekstraligi zakończyło się wynikiem 45:45. Taki rezultat sprawia, że przed rewanżem kwestia awansu pozostaje całkowicie otwarta. Zanim jednak goście wyszarpali ten cenny remis w biegach nominowanych, na torze w Łodzi doszło do niezwykle groźnych i nerwowych sytuacji, które mocno wpłynęły na losy rywalizacji.
Dramat po linii mety. Lider Polonia Bydgoszcz w szpitalu
Spotkanie od samego początku obfitowało w twardą i bezkompromisową walkę. Niestety, wydarzeniem, które rzuciło cień na sportową rywalizację, był incydent tuż po zakończeniu siódmego wyścigu. Kiedy zawodnicy przekroczyli już linię mety, doszło do bardzo niebezpiecznego kontaktu pomiędzy Villadsem Nagelem a Krzysztofem Buczkowskim.
Upadek wyglądał niezwykle groźnie, a do leżącego na torze lidera bydgoskiej Polonii natychmiast wyjechała karetka. Po interwencji medyków na owalu, Buczkowski został przetransportowany do szpitala na szczegółowe badania. Arbiter zawodów za to zdarzenie ukarał go żółtą kartką. W wypadku mocno poobijany został również Nagel. Młodzieżowiec gospodarzy zdołał wprawdzie o własnych siłach wrócić do parku maszyn, ale na jego twarzy widać było wyraźny grymas bólu.
To nie był koniec nerwowych momentów. W wyścigu dziewiątym na tor upadli Marcin Nowak oraz Maksymilian Kostera. Tym razem sędzia, po analizie powtórek, upomniał żółtą kartką zawodnika łódzkiej drużyny, Marcina Nowaka.
Osiem punktów straty to nic! Bydgoski cud w końcówce
Utrata Krzysztofa Buczkowskiego oraz bardzo słaby występ Kaia Huckenbecka (zaledwie 1 punkt w trzech startach) sprawiły, że Polonia znalazła się w arcytrudnym położeniu. Gospodarze z Łodzi, napędzani fantastyczną jazdą Szymona Szlauderbacha oraz równą postawą reszty zespołu, bezlitośnie wykorzystywali osłabienie rywali.
Przed najważniejszą fazą zawodów – biegami nominowanymi – przewaga Orła Łódź wynosiła osiem punktów. Wydawało się, że gospodarze wypracują bardzo solidną zaliczkę przed wyjazdem. Wtedy jednak bydgoszczanie ruszyli do brawurowego odrabiania strat i dokonali rzeczy niemal niemożliwej. Podopieczni trenera Dariusza Śledzia wspięli się na wyżyny swoich umiejętności, wygrywając podwójnie dwa ostatnie wyścigi i rzutem na taśmę doprowadzając do remisu 45:45.
Bohaterami “Gryfów” zostali fenomenalny tego dnia Szymon Woźniak (14 punktów) oraz niezwykle skuteczny Oleksandr Loktayev (10+3). Na absolutne owacje zasłużył jednak młodzieżowiec z Bydgoszczy – Maksymilian Pawełczak. Junior w obliczu problemów kadrowych wziął na swoje barki ogromną odpowiedzialność i pojechał wybitne zawody, inkasując aż 12 punktów i 2 bonusy.
Wynik z Łodzi to gwarancja niewyobrażalnych wręcz emocji w spotkaniu rewanżowym. Bydgoszczanie mają w zanadrzu atut własnego toru, jednak Orzeł udowodnił, że potrafi dominować i z pewnością do samego końca będzie walczył o bilet do finału.
Punktacja końcowa:
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź – 45 pkt
9. Marcin Nowak – 6 (3, 3, w, 0)
10. Villads Nagel – 7+1 (2, 2, 3, 0, t)
11. Zach Cook – 7+1 (1, 1, 2, 3, 0)
12. Szymon Szlauderbach – 13 (3, 3, 3, 3, 1)
13. Oliver Berntzon – 7 (0, 1, 2, 3, 1)
14. Kacper Halkiewicz – 3+1 (2, 1, 0, 0)
15. Krzysztof Lewandowski – 2+1 (0, 0, 2)
16. Daniel Thompson – ns
Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 45 pkt
1. Szymon Woźniak – 14 (2, 3, 2, 2, 2, 3)
2. Maksymilian Kostera – 1 (-, -, 1, 0, -)
3. Kai Huckenbeck – 1 (w, 0, 1, -, -)|
4. Oleksandr Loktayev – 10+3 (0, 2, 3, 1, 2, 2*)
5. Krzysztof Buczkowski – 1+1 (1*, w, -, -)
6. Maksymilian Pawełczak – 12+2 (3, 3, 2, 0, 1*, 3)
7. Kacper Andrzejewski – 6 (1, 2, 1, 1, 1)



- Żużel. Stal Gorzów była o krok od cudu! Jeden bieg zdecydował o wszystkim
- Żużel. Horror w Łodzi! Polonia Bydgoszcz odrobiła osiem punktów, lider trafił do szpitala
- Żużel. ROW Rybnik wygrał pierwszy półfinał! PSŻ Poznań uratował się w końcówce
- Żużel w TV dzisiaj. Cztery mecze na żywo od 13:00! Gdzie oglądać?
- Żużel dzisiaj 23 sierpnia. Cztery mecze, wielkie emocje od 13:00!
