Piotr Pawlicki żegna się z Bykami i w przyszłym sezonie będzie zdobywał punkty dla innego zespołu
Piotr Pawlicki żegna się z Bykami i w przyszłym sezonie będzie zdobywał punkty dla innego zespołu
Niewykluczone, że Piotr Pawlicki jeszcze wystartuje w domowym meczu FOGO Unii Leszno, bowiem Byki mogą awansować do półfinałów w roli lucky losera. Ale już w tym meczu, przeciwko drużynie Motoru Lublin, zawodnik żegnał się w wywiadzie z drużyną jak i z kibicami.
Drużyna z Leszna przegrała mecz u siebie 41 : 49. Piotr Pawlicki przed kamerami Eleven Sports oficjalnie potwierdził, że pora na zmianę w jego karierze. – Łezka się w oku kręci, bo tak naprawdę szykuje się coś innego i nie ma co tego ukrywać – mówił zawodnik, po chwili dodając:
– Oddałem dla tego klubu serce i spędziłem tutaj pół życia, bo z tym stadionem jestem związany od 2008 roku. Mam duże ambicje i wiem, że stać mnie na dobry wynik, więc staram się wyciskać z siebie, co tylko mogę. Jednak w ubiegłym sezonie pogubiłem się sprzętowo. Nie mogę powiedzieć, że tego sprzętu nie mam, ale kiedy człowiek się pogubi, to jego decyzje nie są dobre, są błędne. Muszę zmienić kolejne rzeczy, aby się „obudzić”. Nie mówię, że Unia mi to zabierała albo że coś było nie tak. Ale trzeba szukać dalej – dodał Pawlicki.

fot. Michał Szmyd
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka