Piotr Pawlicki z pokorą podchodzi do kolejnych spotkań „Nie wpadałbym w żaden hura optymizm”
Piotr Pawlicki z pokorą podchodzi do kolejnych spotkań „Nie wpadałbym w żaden hura optymizm”
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa w minioną niedzielę zanotował pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, po tym jak pokonali na własnym torze Gezet Stal Gorzów w stosunku 54:36. Doskonale dysponowany był w tamtym dniu Piotr Pawlicki, który zapisał przy swoim nazwisku płatny komplet punktów 13+2, choć w pomeczowym wywiadzie przyznał, że mogło być jeszcze lepiej.
– W sumie to nie jest czysty komplet i zdecydowanie bardziej byłbym zadowolony, jeśli byłby czysty komplet, ale jeśli jedzie ze swoimi kolegami z drużyny, to trzeba czasami gdzieś tam zrobić miejsce i ja zazwyczaj też staram się nie przeszkadzać kolegom, więc w tych dwóch biegach, gdzie zdobyłem 2 z bonusem, to też byłem szybki. Jestem zadowolony, ale trzeci mecz, jeszcze dużo przed nami i najważniejsze, że drużyna wygrała wysoko. – mówił Piotr Pawlicki w rozmowie z klubowymi mediami.
Po pierwszym przegranym spotkaniu z Bayersystem GKM Grudziądz wydawało się, że „Lwy” znów będą mieć problemy z dopasowaniem się do swojego toru, jednak Mariusz Staszewski bardzo szybko wyciągnął wnioski po tamtym meczu i tym razem świetnie zaprezentowała się cała drużyna, co złożyło się na zwycięstwo i dwa punkty do ligowej tabeli.
– To jest początek sezonu pierwszy mecz z Grudziądzem, który okazał się bardzo mocny na początku. Trochę też jest nowych zawodników w tej drużynie, od razu Warszawy nie zbudowali, wykonaliśmy dużo pracy wspólnie, dużo też myślał trener, jaki ten tor przygotować, żeby nam pasowało i dobrze nam poszło. Nie wpadałbym w żaden hura optymizm, bo dużo meczów przed nami. Fajnie cieszymy się, punkty są, już w Lublinie pokazaliśmy lwi pazur i teraz to potwierdziliśmy. – twierdzi.
W najbliższy piątek 2 maja Krono-Plast Włókniarz Częstochowa czeka kolejne ligowe starcie. Piotr Pawlicki ze swoim zespołem wybierze się na Motoarenę, gdzie będzie rywalizował o kolejne oczka przeciwko PRES Toruń. Na papierze powinno być bardzo ciężko, by dołożyć coś do swojego dorobku, ale pojedynek w Lublinie pokazał, że „Lwy” stać na bardzo dobre wyniki na wyjeździe.



- Speedway Kraków zapowiada kolejne ogłoszenia. Kadra wciąż się powiększa
- PGE Ekstraliga podała dokładne daty meczów w sezonie 2026
- Żużel. Nikt nie miał z nim szans! Wiktor Przyjemski odchodzi, walka zaczyna się od zera [Analiza]
- Krzysztof Kasprzak zmienia perspektywę. Mówi wprost, za co będzie odpowiadał w Stali Rzeszów
- Tobiasz Musielak w Ipswich Witches – Premiership 2026. Mistrzowie Anglii z nowym Polakiem