Po mistrzostwie wszyscy czekali na wielkie deklaracje. Piotr Baron powiedział coś zupełnie innego
Po zdobyciu mistrzostwa Polski wielu spodziewało się, że w Toruniu padną jasne deklaracje o walce o kolejny finał. Piotr Baron obrał jednak zupełnie inny kierunek i już przed startem sezonu wyraźnie ostudził nastroje. Jego słowa mogą zaskoczyć niejednego kibica.
Piotr Baron studzi oczekiwania po mistrzostwie. Toruń nie chce pompować walki o kolejny finał
Po ubiegłorocznym sukcesie PRES Grupy Deweloperskiej Toruń oczekiwania wobec zespołu przed sezonem 2026 są ogromne. Kibice i eksperci ponownie wymieniają torunian w gronie głównych kandydatów do walki o medale, a wielu widzi w nich nawet naturalnego pretendenta do kolejnego finału PGE Ekstraligi. Tym bardziej uwagę zwróciły słowa Piotra Barona, który podczas przedsezonowej konferencji wyraźnie dał do zrozumienia, że nie zamierza pompować balonika.
Szkoleniowiec mistrzów Polski zamiast głośnych zapowiedzi postawił na chłodną ocenę sytuacji. I właśnie to może być najbardziej wymowny sygnał przed inauguracją rozgrywek.
Piotr Baron tonuje nastroje przed sezonem i nie chce mówić o obronie mistrzostwa
Baron został zapytany o to, czy po ubiegłorocznym triumfie celem drużyny ponownie jest finał i walka o złoto. Wielu spodziewało się zdecydowanej odpowiedzi, jednak trener Torunia bardzo szybko uciął wszelkie spekulacje. – To był tamten sezon. Dzisiaj mamy nowy sezon, startujemy od nowa – podkreślił szkoleniowiec.
To zdanie wybrzmiało wyjątkowo mocno, bo w praktyce oznacza jedno: w Toruniu nie chcą żyć przeszłością ani budować presji na bazie poprzednich sukcesów.
Leon Madsen wypada przed hitem we Wrocławiu. Falubaz traci kluczową broń
Żużel. Szymon Bańdur w końcu zabrał głos. Nie ukrywa zaskoczenia po decyzji sędziego
Trener Torunia zwrócił uwagę na jedno. „Poziom bardzo się podniósł”
Baron zaznaczył również, że tegoroczne rozgrywki mogą być znacznie trudniejsze niż poprzednie. Jego zdaniem liga stała się jeszcze bardziej wyrównana, a walka o czołowe miejsca zapowiada się wyjątkowo brutalnie. – Jest osiem bardzo mocnych drużyn w Ekstralidze. Myślę, że ten poziom sportowy bardzo się podniósł – ocenił.
To kolejny sygnał, że mimo mistrzowskiego tytułu w Toruniu nikt nie zamierza zakładać, że miejsce w play-offach czy finał przyjdą same.
Baron nie chce składać deklaracji. Jasny przekaz do ekspertów i kibiców
Najmocniej wybrzmiał jednak fragment, w którym trener odniósł się do wszelkich przedsezonowych prognoz i typowań. Baron wprost przyznał, że nie zamierza przewidywać, gdzie jego zespół zakończy sezon. – Nie mamy szklanej kuli. Są od tego eksperci, oni lubią sobie postrzelać – powiedział z uśmiechem.
To wypowiedź, która może zostać odebrana jako delikatna szpilka w stronę wszystkich, którzy już teraz rozdają medale przed pierwszym biegiem sezonu.
Choć Toruń pozostaje jednym z głównych kandydatów do walki o najwyższe cele, po tej konferencji widać wyraźnie jedno – wewnątrz klubu nie ma mowy o hurraoptymizmie. Jeśli mistrzowie Polski rzeczywiście chcą znów być na szczycie, najpierw będą musieli udowodnić swoją wartość na torze. A pierwsze tygodnie sezonu pokażą, czy ostrożność Barona była tylko kurtuazją, czy realnym ostrzeżeniem przed trudniejszym sezonem.



- Żużel. Mecz wagi ciężkiej w Lublinie. Orlen Oil Motor Lublin – PRES Toruń o umocnienie swojej siły [ZAPOWIEDŹ]
- Żużel. Cellfast Wilki Krosno – Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Woffinden wraca w miejsce wypadku! [ZAPOWIEDŹ]
- Po mistrzostwie wszyscy czekali na wielkie deklaracje. Piotr Baron powiedział coś zupełnie innego
- Żużel. Wynik meczu w Łodzi do zmiany?! Ta decyzja może wszystko odwrócić
- Żużel. INNPRO ROW Rybnik – Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Trzy rekordy toru i show Kvecha oraz Knudsena [Relacja]