Żużel. PGE Ekstraliga 2025 – to oni nie zachwycili w minionym roku!
PGE Ekstraliga 2025 – kto nie popisał się w elicie w minionym roku? Wiktor Lampart, Maciej Janowski, Nicki Pedersen i nie tylko! To oni nie zachwycili w tym sezonie!
Przełom grudnia i stycznia to idealny czas, aby podsumować to, co działo się w ostatnich miesiącach na żużlowych stadionach. PGE Ekstraliga 2025 nie zawiodła – rozgrywki przyniosły nam wiele emocji w tym m.in. radość toruńskich kibuców z okazji zdobycia mistrzowskiego tytułu, smutek rybnickich fanów, którzy ponownie doświadczyli spadku do 1. ligi oraz rozczarowanie samych zawodników w związku z ich słabszą postawą na torze. Kto dokładnie nie podołał wyzwaniu i zaprezentował się poniżej oczekiwań, jednocześnie nie wykorzystując swojej szansy w elicie? Sprawdźmy!
Żużel. To był rok, w którym żużel częściej łapał się za głowę niż za kalkulator
Kacper Łobodziński (0.897 pkt/bieg) – GKM Grudziądz
Przed startem minionych rozgrywek GKM Grudziądz miał w jego osobie naprawdę dobrego juniora, który, zgodnie z oczekiwaniami, powinien okazywać się tylko lepszy z biegiem czasu. Średnia 1.306 w 2024 roku dawała spore nadzieje, jednak coś w tym przypadku nie zagrało. Kacper zaliczył spadek do 0.897 pkt/bieg, w pewnym momencie tracąc miejsce w składzie na rzecz Jana Przanowskiego. Łobodziński był jakiś czas temu przymierzany na pozycję U24 w grudziądzkim zespole, jednak teraz…? Wydaje się, że lepiej będzie, jeśli poszuka sobie pracodawcy na niższym szczeblu rozgrywkowym. Ostatnio 21-latek związał się kontraktem z GKM-em, ale posiada klauzulę umożliwiającą jego wypożyczenie.
Kacper Pludra (0.961 pkt/bieg) – ROW Rybnik
23-letni żużlowiec reprezentował w minionej kampanii ROW Rybnik i, choć w pewnym momencie miał naprawdę bardzo dobry okres, nie zdołał osiągnąć na przestrzeni całych rozgrywek nawet jednego punktu na bieg. 2026 rok będzie jego ostatnim, w którym może skorzystać z przepisu U24, co oznacza, że nadchodzący sezon stanowi prawdziwy test – o być, albo nie być na polskiej scenie żużlowej. Kacper zdecydowanie musi poprawić swoje rezultaty, jeśli myśli o dalszej karierze i angażu od któregoś z zespołów w kolejnych latach.
Wiktor Lampart (1.047 pkt/bieg) – Włókniarz Częstochowa
Trudno powiedzieć o jego wynikach coś nowego, ponieważ już od dłuższego czasu nie prezentował się jak jeździec ekstraligowy. Lampart kolejny rok z rzędu notuje regres, a jego postawa na torze pozostawiała wiele do życzenia. Przegrywał biegi nawet z najsłabszymi w lidze, brakowało mu prędkości, pewności siebie… tak naprawdę wszystkiego. W następnym sezonie nie skorzysta ze wspomnianego wcześniej przepisu U24, bowiem w maju skończy 25 lat. Były już zawodnik Włókniarza Częstochowa podpisał umowę z ROW-em Rybnik i będzie startować w barwach „Rekinów” na poziomie Metalkas 2. Ekstraligi. Tam postara się nieco poprawić swoje notowania na rynku, które z meczu na mecz wyglądają coraz gorzej.
Oskar Fajfer (1.238 pkt/bieg) – Stal Gorzów
One season wonder. W 2023 roku spisywał się powyżej oczekiwań (1.763 pkt/bieg), stawiając sobie poprzeczkę dość wysoko na kolejne lata. Po tym sezonie możemy śmiało powiedzieć, że nie zdołał nawet się do niej zbliżyć, ponownie notując słabsze rezultaty. Średnia 1.238 to nie jest wynik, który przystaje doświadczonemu seniorowi w najlepszej żużlowej lidze świata. Długo mówiło się o tym, że wciąż będzie występować w PGE Ekstralidze dla Stali Gorzów, jednak miałoby to miejsce bardziej ze względu na narodowość i wymagania finansowe, niż sportowe dokonania w minionych miesiącach. Ostatecznie wylądował w Metalkas 2. Ekstralidze, gdzie wyjedzie na tor w barwach Texom Stali Rzeszów.
Rasmus Jensen (1.352 pkt/bieg) – Falubaz Zielona Góra
Po bardzo udanym debiutanckim sezonie w elicie (1.763 pkt/bieg) nie zdołał utrzymać dobrych wyników, zaliczając dość przeciętne lub po prostu słabe rozgrywki. Fatalny początek, brak odpowiedniej prędkości oraz stabilnej postawy przez cały sezon, zaowocowały rezultatem na poziomie 1.352 pkt/bieg i odległym 41. miejscem w klasyfikacji najskuteczniejszych. Teraz przyszedł czas na powrót na zaplecze i spokojne odbudowanie formy. Zobaczymy, czy kiedykolwiek ujrzymy go jeszcze w PGE Ekstralidze.
Bartłomiej Kowalski (1.453 pkt/bieg) – Sparta Wrocław
Najgorszy pełny sezon w karierze tego zawodnika. Od kiedy dołączył do Betard Sparty Wrocław, notował odpowiednio 1.459 pkt/bieg w 2022 roku, 1.716 pkt/bieg w 2023 i 1.776 pkt/bieg w 2024. Zmagania w PGE Ekstralidze 2025 zakończył z wynikiem 1.453 pkt/bieg, zapisując fatalne 0.824 pkt/bieg na wyjazdach. Bardzo dobrze spisywał się natomiast w domu (1.976 pkt/bieg), jednak słabe występy w delegacjach stawiają go w ogólnej klasyfikacji niżej niż chociażby kończącego karierę Jarosława Hampela, zaledwie rok starszego Jakuba Miśkowiaka czy 48-letniego Nickiego Pedersena. Kowalski musi w najbliższym czasie poprawić jazdę na obcych torach, ponieważ bez tego jego pozycja może dość mocno ulec zmianie – niestety na gorsze.
Nicki Pedersen (1.583 pkt/bieg) – ROW Rybnik
Sezon 2023 w PGE Ekstralidze miał solidny, choć nie wybitny (1.968 pkt/bieg). Finalnie nie znalazł wówczas klubu na najwyższym poziomie, przez co kolejny rok spędził na zapleczu. Tam ze średnią 2.132 uplasował się w czołówce Metalkas 2. Ekstraligi, dając sobie szansę na powrót do elity – prawdopodobnie ostatnią. W minionych miesiącach, w kevlarze beniaminka z Rybnika, zaliczył naprawdę dobry początek, jednak z biegiem czasu było tylko gorzej, zarówno na torze, jak i poza nim. W efekcie zapisał 1.583 pkt/bieg, co można uznać za rozczarowujący rezultat. W związku z tym zdaje się, że definitywnie pożegnał się ze ściganiem w najlepszej lidze na świecie.
Fredrik Lindgren (1.707 pkt/bieg) – Motor Lublin
40-latek, który od lat plasuje się w ścisłej czołówce cyklu SGP, zakończył sezon w PGE Ekstralidze bez… ani jednej dwucyfrówki! Dla jeźdźca tego kalibru to statystyka, która dość wyraźnie pokazuje problemy i być może doganiający już PESEL. Szwed zaliczył najgorsze rozgrywki pod względem średniej od początku pobytu w Lublinie i najsłabszy indywidualny rezultat od 2021 roku. Zobaczymy, jak zaprezentuje się w nadchodzącej kampanii, gdzie osłabiony w okienku transferowym Motor, powalczy o zdobycie kolejnego medalu DMP. To będzie jeden z kluczowych czynników, determinujących końcowe miejsce lublinian na koniec zmagań w najlepszej żużlowej lidze świata.
Maciej Janowski (1.770 pkt/bieg) – Sparta Wrocław
Najgorszy wynik „Magica” w elicie od kampanii 2016 (1.674 pkt/bieg). Warto zauważyć, że Janowski drugi rok z rzędu lepiej radził sobie na wyjazdach – Stadion Olimpijski zamiast sprzyjać byłemu medaliście SGP zaczyna stanowić dla niego prawdziwe wyzwanie. Jeśli Sparta myśli o odebraniu Pres Toruń złotych medali w następnym sezonie, postawa Maćka (szczególnie na domowym obiekcie) powinna być lepsza od tej z ostatnich dwóch lat.
| Sezon | Średnia domowa | Średnia wyjazdowa | Średnia ogólna |
| 2025 | 1.738 | 1.800 | 1.770 |
| 2024 | 1.816 | 1.981 | 1.903 |



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane