Pawlicki cieszy się, że trafił do Włókniarza. Nie chce już zmieniać klubów
Pawlicki cieszy się, że trafił do Włókniarza. Nie chce już zmieniać klubów
Piotr Pawlicki, czyli niegdyś zawodnik uważany za lepszego od Bartosza Zmarzlika obecnie niemogący znaleźć stałego miejsca. W ostatnich dniach został zaprezentowany jako nowy zawodnik Włókniarza Częstochowa. Wychowanek leszczyńskiej Unii w wywiadzie z klubową telewizją częstochowskiej ekipy przywitał się z nowym klubem oraz ocenił swoją przyszłość.
Pochodzę z Leszna, tam się wychowałem, jeździłem w Unii Leszno dwanaście lat i tak od kilku lat troszkę się pozmieniało, byłem we Wrocławiu, w Zielonej Górze a teraz oczywiście w Częstochowie bardzo się cieszę, że tutaj trafiłem. Mamy ciekawą drużynę, będziemy na pewno walczyć w tym sezonie mocno, z tego jestem znany, że na torze nie odpuszczam do samego końca, także mam nadzieję, że dostarczę wam dużo dobrych emocji
Piotr Pawlicki jeszcze kilka lat temu był uważany za bardzo oddanego zawodnika. Zdobył z „Bykami” z Leszna kilka złotych krążków Drużynowych Mistrzostw Polski, a w późniejszym czasie został nawet ich kapitanem. Obecnie zawodnik krąży po Polsce, szukając odpowiedniego dla siebie klubu. Po Sparcie Wrocław i Falubazie Zielona Góra przyszedł czas na Włókniarz Częstochowa. Zawodnik sam otwarcie powiedział o tej sytuacji, pragnąc na dłużej zostać we Włókniarzu, by się ustabilizować.
Chciałbym już skończyć z tak częstą zmianą klubów, ale jakby historia pisze się sama i tutaj koncentruje się mocno, żeby w tej drużynie się wspiąć na wyżyny i zrobić dobry wynik, co na pewno pomoże mi w uzyskaniu kontraktu, bo wiadomo, że jak będę jeździł słabo to ciężej o kontrakt w ekstralidze i w drużynie która ma cele.
Co było kluczem do wyboru Włókniarza? Tor w Częstochowie od zawsze Pawlickiemu odpowiadał, a jak wiemy zawodnicy często biorą to kryterium pod uwagę. Pawlicki odpowiedział na pytanie dotyczące toru i tego czy był on kluczową kartą w wyborze klubu.
Sytuacja była dynamiczna, częstochowski tor jest bardzo fajnym torem i lubię tutaj jeździć, nie należy on do trudnych technicznie, jest to duży tor i szybki, ale trzeba mieć dobrze dopasowany sprzęt, przede wszystkim szybki. Mnie różnie tutaj szło, natomiast myślę, że więcej jest tych dobrych wyników jak złych.
Pawlicki od początku kariery na częstochowskim torze w zawodach PGE Ekstraligi zdobył łącznie 103 punkty i 8 bonusów w 55 wyścigach co daje średnią biegową 2,018 co może napawać kibiców optymizmem. Prócz Pawlickiego we Włókniarzu Częstochowa będą jeździli, chociażby tacy zawodnicy jak Jason Doyle czy Kacper Woryna. Nie wiemy, co się wydarzy w trakcie sezonu, jednak taka drużyna z takimi nazwiskami, może niejednokrotnie postraszyć mocniejszych rywali.


- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy