Patryk Dudek szuka nowych rozwiązań? Lider Pres Toruń w kolejnej fazie testów
Patryk Dudek szuka nowych rozwiązań na decydującą część sezonu PGE Ekstraligi? Lider Pres Toruń w starciu z ROW-em Rybnik podjął się kolejnych testów ze sprzętem
Pres Toruń bez większych problemów pokonał Innpro ROW Rybnik w stosunku 59:31. Torunianie dość gładko rozprawili się z tegorocznym beniaminkiem PGE Ekstraligi, zamykając sprawę tak naprawdę już po trzeciej serii startów. Nawierzchnia na Motoarenie była natomiast w tym dniu zupełnie inna, niż w poprzednich spotkaniach, a sami zawodnicy również poszukiwali nowych rozwiązań. W tym gronie znalazł się chociażby Patryk Dudek czy Robert Lambert, którzy w piątkowy wieczór znaleźli się na dwóch biegunach. Czy eksperymenty trenera Piotra Barona i jego podopiecznych przyniosą dobre efekty w trakcie walki o medale DMP?
Pres Toruń miażdży „Rekiny” i… eksperymentuje! Patryk Dudek szuka nowych rozwiązań, a Robert Lambert w końcu coś znalazł?!
Piątkowy pojedynek z rybnickim ROW-em był niezwykle jednostronny. Zawodnicy gospodarzy dość pewnie rozprawili się z przyjezdnymi, jednak oprócz pewnego zwycięstwa, mieli oni dodatkowy cel – sprawdzać, testować, zapamiętać. Czasy wyścigów znacząco bowiem odbiegały od tych z poprzednich spotkań – w piątek najlepsi zawodnicy przejeżdżali cztery kółka w około 59-60 sekund, a wcześniej… nawet w 62 sekundy. Beneficjentem zmian okazał się m.in. Robert Lambert czy Mikkel Michelsen, którzy zanotowali tego dnia fenomenalne występy. Dodatkowo, ze swojej szansy skorzystali także juniorzy, zapisując najlepsze rezultaty w tym sezonie. Mniej optymistycznie, ale nadal solidnie, wyglądał za to Patryk Dudek.
Polak nadal jest jednak zdecydowanym liderem Pres Toruń i jak zdążyliśmy się dowiedzieć od szkoleniowca „Aniołów”, „Duzers” ponownie zabrał się za testowanie różnych rozwiązań i to właśnie z tego powodu, po raz kolejny w ostatnim czasie, zakończył mecz bez dwucyfrowej zdobyczy punktowej – „Patryk sobie gdzieś tam coś popróbował. Faktycznie w trakcie zawodów popełnili błąd z ustawieniami, ale potem było już nieco lepiej. Nie martwię się o niego w tym momencie” – powiedział Piotr Baron.
Polski szkoleniowiec z optymizmem patrzy w przyszłość także na tych, którzy do tej pory notowali najniższe średnie spośród piątki seniorów: – „Janek ma mecze takie, że ma fajne przebłyski i się zrywa i oby taką formę miał w fazie play-off. Robert przede wszystkim przepracował środę tutaj na torze i bardzo długo się pasował, a że faktycznie i środa była po opadach deszczu i dzisiaj tak samo, to myślę, że ten tor za bardzo od siebie nie odstawał. Myślę też, że ta dyspozycja Roberta była dzięki temu taka wysoka” – zakończył 51-latek.
Po gładkim zwycięstwie nad beniaminkiem, teraz „Anioły” czeka decydująca faza rozgrywek. Najpierw torunianie zmierzą się u siebie z Gezet Stalą Gorzów, następnie udadzą się na zaległy mecz do Częstochowy, aby w 14 kolejce zmierzyć się z Betard Spartą Wrocław na Stadionie Olimpijskim. Ten ostatni pojedynek może być bardzo istotny w kontekście rywalizacji w play-offach, gdzie obie drużyny mogą spotkać się już na etapie półfinału. Czy Pres Toruń zdoła wywieźć z Wrocławia coś więcej, niż doświadczenie i rozpoznanie toru? O wszystkim przekonamy się już w najbliższych tygodniach trwających wakacji.



- Tai Woffinden wraca do gry! Mistrz świata ma za sobą pierwsze kółka w tym roku
- PGE Ekstraliga 2016: Bartosz Zmarzlik najskuteczniejszy. Tak wyglądało TOP10
- Leon Madsen wygrał w sądzie. Jest prawomocna decyzja w sprawie jego dzieci
- Polacy trenują w Gorican i Krsko. Sezon żużlowy 2026 nabiera tempa
- Emil Sajfutdinow – PGE Ekstraliga 2026. Obrona mistrzostwa KS Toruń będzie wyzwaniem