Derby dla PSŻ Poznań! Ostatni wyścig decydował!
PSŻ Poznań pokonał Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski w pojedynku derbowym. Walka trwała do ostatniego wyścigu
W czwartkowy wieczór na Golęcinie rozpoczęliśmy 7. rundę Metalkas 2. Ekstraligi. To już kolejne Derby Wielkopolski na tym poziomie rozgrywkowym w sezonie 2025, teraz zmierzyli się ze sobą Hunters PSŻ Poznań i Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski.
Żużel. Jakub Miśkowiak o swojej formie i celach: „Średnia 2,0 i jazda o medal”
Falubaz na noże z GKM Grudziądz! Tylko zwycięstwa dają play-off Ekstraligi
Pomimo braku swojego lidera Luke’a Beckera goście świetnie rozpoczęli to spotkanie od dwupunktowego prowadzenia po pierwszej serii. Biegowy remis tylko padł w wyścigu juniorski, kiedy zwyciężył Tobiasz Jakub Musielak. Dwukrotnie padał rezultat 5:1 raz dla gospodarzy i raz dla gości. Przewaga Ostrovii wynikała ze zwycięstwa 4:2 w pierwszej gonitwie tego pojedynku, gdzie pierwszy do mety przyjechał Frederik Jakobsen w ramach zastępstwa zawodnika.
Po pierwszej kosmetyce toru gospodarze wciąż nie mogli odnaleźć się na swoim owalu. Podopieczni Kamila Brzozowskiego zwyciężyli wszystkie trzy wyścig w tej serii, ale tylko jeden drużynowo. Dokładniej było to 4:2 w wyścigu szóstym, kiedy Grzegorz Walasek sensacyjnie pokonał Ryana Douglasa, co jest bardzo ciężkim zadaniem na obiekcie w Poznaniu w tym sezonie.
Australijczyk znów musiał uznać wyższość rywala, tym razem Olivera Berntzona. Szwedzki żużlowiec uratował remis dla gości, którzy nadal byli na czteropunktowym prowadzeniu. Gospodarze w końcu minimalnie odrobili straty w biegu dziewiątym. Chwilę później „Skorpiony” mogły doprowadzić przynajmniej do remisu, ale ich duet nie poradził sobie z Filipem Seniukiem.
Ostatnia seria przed biegami nominowanymi w końcu na korzyść gospodarzy. Miejscowi kibice po raz pierwszy mogli się cieszyć z prowadzenia swojej drużyny, na które wyszli po wyścigu trzynastym. Najpierw zaczęło się od remisu, ale kolejne dwa rozdania padły łupem drużyny Eryka Jóźwiaka w takim samym rezultacie 4:2. Do końca zostały dwa wyścigi, a przed nimi na tablicy widniał rezultat 40:38 dla Hunters PSŻ Poznań.
Czternasty bieg padł łupem Olivera Berntzona, a za jego plecami przyjechali zawodnicy gospodarzy, taki wynik oznaczał, że ostatni wyścig zdecydował o wszystkim. W nim świetnie ze startu ruszyli zawodnicy w kasku czerwonym i niebieskim, za nimi w pogoń ruszył Frederik Jakobsen, który dopiął swego i minął obu, ale to ostatni dojechał Grzegorz Walasek, więc to „Skorpiony” mogły się cieszyć z minimalnego zwycięstwa.



- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o jak najlepszy wynik?