Żużel. Orlen Oil Motor Lublin buduje zaplecze. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się wydaje
Szkolne Mistrzostwa Mechaników Orlen Oil Motor Lublin – wymiana opony w motocyklu żużlowym pod presją czasu i inwestycja w zaplecze techniczne klubu
To wyglądało jak szkolna zabawa z kluczem i oponą. Ale w tle była dużo poważniejsza gra – o przyszłość żużla w Lublinie. Czy Motor właśnie znalazł sposób, by wychować własnych ludzi do parku maszyn, zamiast szukać ich w ostatniej chwili przed sezonem?
Blisko 40 uczniów stanęło do rywalizacji w drugiej edycji Szkolnych Mistrzostw Mechaników organizowanych przez Orlen Oil Motor Lublin razem z Zespołem Szkół Samochodowych w Lublinie. Zadanie było konkretne i bez taryfy ulgowej: jak najszybsza wymiana opony w tylnym kole motocykla żużlowego. Liczył się każdy ruch i każda sekunda.
To nie był pokaz pod publiczkę. To była symulacja realnej sytuacji, w której błąd albo zwłoka mogą kosztować zawodnika start w kolejnym biegu.
Żużel. Speedway Stal Rzeszów zaskoczy ligę? Zagar coraz bliżej podpisu
Wymiana opony w motocyklu żużlowym pod presją czasu. Tu liczyła się każda sekunda
Uczniowie musieli zdjąć łańcuch z zębatki, wymontować tylne koło, zdemontować oponę z obręczy i założyć nową. Potem ponownie zamontować koło, założyć łańcuch i prawidłowo dokręcić nakrętkę tylnej osi. Czas zatrzymywano dopiero wtedy, gdy zawodnik stanął przy motocyklu i oburącz chwycił kierownicę.
W żużlu na co dzień nie robi się tego „na czas”, ale realia toru bywają bezlitosne. Jak podkreślał Rafał Kamiński, mechanik Motoru, w zawodach młodzieżowych szybka wymiana dętki może decydować o starcie w kolejnym biegu. – Tu naprawdę liczy się każda minuta – zaznaczył.
I właśnie ten element robi różnicę. To już nie jest tylko nauka zawodu. To wejście w rytm sportu, w którym presja jest codziennością.
Motor Lublin inwestuje w młodych mechaników. To może być ruch z długofalowym skutkiem
Wiceprezes Motoru, Piotr Więckowski, nie ukrywał celu imprezy. Chodzi o promocję żużla, ale też o realne szkolenie przyszłych mechaników, którzy mogą trafić do klubów i pracować przy zawodnikach. Jeśli taka inicjatywa na stałe wpisze się w kalendarz, Motor może zyskać coś więcej niż medialny rozgłos – własne zaplecze techniczne.
W Zespole Szkół Samochodowych uczą się także zawodnicy lubelskiego klubu. Dyrektor szkoły Ryszard Morawski podkreśla, że takie działania motywują młodzież do praktyki i pokazują realną ścieżkę kariery po ukończeniu szkoły – także w obszarze obsługi motocykli żużlowych.
Żużel. To już nie jest tylko sponsor. Red Bull idzie o krok dalej
To ważne w momencie, gdy profesjonalizacja żużla rośnie, a zapotrzebowanie na dobrych mechaników nie maleje. Coraz częściej to właśnie jakość pracy w parku maszyn decyduje o tym, czy zawodnik wyciśnie z motocykla maksimum.
Paweł Kopeć wygrał Szkolne Mistrzostwa Mechaników. Emocje były większe niż widać z boku
Zwycięzcą zawodów został Paweł Kopeć. Przyznał wprost, że emocje były ogromne, a do turnieju przygotowywali się od około roku. Widać było, że to nie był przypadkowy start.
Co ciekawe, według obserwatorów poziom był wyraźnie wyższy niż w pierwszej edycji. Czasy lepsze, zaangażowanie większe. To sygnał, że młodzi naprawdę traktują to poważnie.
I tu pojawia się pytanie, które wykracza poza jednorazowy konkurs. Jeśli już na etapie szkoły buduje się taką rywalizację i świadomość realiów żużla, to czy za kilka lat Motor nie będzie miał gotowej kadry ludzi, którzy od podstaw znają specyfikę tej dyscypliny?
Bo w żużlu wygrywa nie tylko ten, kto najszybciej wyjdzie spod taśmy. Czasem decyduje ten, kto najszybciej i najpewniej postawi motocykl z powrotem na torze. A to może być przewaga, której dziś jeszcze nie widać, ale jutro może okazać się kluczowa.



- Żużel. Sparta Wrocław ogłosiła plan sparingów. Trzy dwumecze i sentymentalne powroty
- Żużel. Orlen Oil Motor Lublin buduje zaplecze. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się wydaje
- Żużel. Speedway Stal Rzeszów zaskoczy ligę? Zagar coraz bliżej podpisu
- Żużel. To już nie jest tylko sponsor. Red Bull idzie o krok dalej
- Żużel. Gdy pada nazwisko Zmarzlik, w Anglii zapada cisza