Żużel. Nicki Pedersen stawia wszystko na jedną kartę. Decyzja zapadnie w Krakowie
Nicki Pedersen blisko kontraktu ze Speedway Kraków w Krajowej Lidze Żużlowej – wszystko rozstrzygnie się po spotkaniu w Grodzie Kraka.
Nicki Pedersen z pewnością nie zaliczy minionego sezonu do udanych. Duńczyk wrócił do PGE Ekstraligi po rocznej przerwie, reprezentując barwy ROW-u Rybnik, jednak jego powrót do elity nie przyniósł oczekiwanych efektów. Drużyna zakończyła rozgrywki spadkiem, a trzykrotny indywidualny mistrz świata nie należał do liderów zespołu – zarówno pod względem sportowym, jak i atmosfery w parku maszyn.
Słabsza forma oraz kontrowersje wokół jego osoby sprawiły, że 48-latek nie znalazł miejsca ani w PGE Ekstralidze, ani w Metalkas 2. Ekstralidze. Jedynym klubem, który realnie zainteresował się jego usługami, jest występujący w Krajowej Lidze Żużlowej Speedway Kraków. Na razie strony związały się tzw. kontraktem warszawskim, który nie gwarantuje startów w lidze.
Żużel. Jack Holder był tylko „w pracy”? Komentarz z Lublina daje do myślenia
Transferowa saga z udziałem Pedersena trwa już od kilku tygodni. Największą przeszkodą w finalizacji umowy mają być kwestie finansowe. Oczekiwania Duńczyka są wysokie, a budżety klubów KLŻ znacząco odbiegają od tych w wyższych ligach. Mimo to pojawiają się sygnały, że porozumienie jest coraz bliżej. Nowe światło na sprawę rzucił duński dziennikarz Ib Søby. Jak przekazał, Pedersen w najbliższych dniach uda się do Krakowa na kluczowe rozmowy dotyczące swojej przyszłości.
– Jeszcze potrzebuję trochę czasu, żeby zastanowić się, czy w ogóle chcę kontynuować karierę w polskim żużlu. W czwartek lecę do Krakowa i na sensowną rozmowę z ludźmi stojącymi za klubem, a potem trzeba zobaczyć, na czym to się skończy – powiedział zawodnik, cytowany przez facebookowy profil „Vojens Speedway Center”.
Żużel. Prezes zdecydował. Ten ruch w ROW Rybnik zmieni układ sił
Ewentualny kontrakt ze Speedway Kraków może być dla Pedersena ostatnią szansą na dalsze starty w Polsce. Bez wątpienia byłby jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w Krajowej Lidze Żużlowej, ale wszystko zależy od kompromisu finansowego i decyzji samego zawodnika. Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla przyszłości jednego z najbardziej utytułowanych żużlowców ostatnich lat.



- Żużel. Nicki Pedersen stawia wszystko na jedną kartę. Decyzja zapadnie w Krakowie
- Żużel. Jack Holder był tylko „w pracy”? Komentarz z Lublina daje do myślenia
- Żużel. Prezes zdecydował. Ten ruch w ROW Rybnik zmieni układ sił
- Żużel. Falubaz nie zapłacił za Ratajczaka? Wpis Rusieckiego wywołał burzę
- Żużel. Unia Leszno wraca z hukiem? Ten ruch rozpala Leszno