Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. Nicki Pedersen bez złudzeń o lojalności. „Żużel to biznes, nie ciepły dom”

Żużel. Nicki Pedersen bez złudzeń o lojalności. „Żużel to biznes, nie ciepły dom”
Fot. Roman Biliński
📅 13 stycznia 2026 🕒 12:55 ⏱ 2 min czytania ✍️ Autor:

Nicki Pedersen o lojalności w żużlu: kontrakty, pieniądze i twarde realia klubowego biznesu

Nicki Pedersen od lat uchodzi za jedną z najbardziej bezkompromisowych postaci w światowym żużlu. Trzykrotny mistrz świata nigdy nie owijał w bawełnę – ani na torze, ani poza nim. Teraz Duńczyk ponownie wywołał burzę, otwarcie mówiąc o tym, jak naprawdę podchodził do klubów i kontraktów.

Pedersen nie ukrywa, że nigdy nie traktował klubu jak drugiego domu. Dla niego żużel był przede wszystkim zawodem i sposobem na życie, a nie emocjonalnym przywiązaniem do barw. W rozmowie bez ogródek przyznał, że przy podejmowaniu decyzji kierował się rachunkiem ekonomicznym, a nie sentymentami.

„Nigdy w mojej filozofii nie opierałem się na poszukiwaniu ciepła czy empatii w klubie. Nie mówiłem: szukam przytulnego domu. Spoglądałem na moje kontrakty przez pryzmat biznesu. Przy wyborze klubu, traktowałem speedway jako sposób zarobkowania. Nie twierdzę, że kierowałem się tylko i wyłącznie kwestiami finansowymi, ale jeśli miałem na stole dwie oferty, a jedna zawierała o wiele lepsze pieniądze, to wybierałem opcję korzystniejszą finansowo.” – mówi dla Tygodnika Żużlowego.

To podejście może szokować kibiców, zwłaszcza w czasach, gdy często mówi się o lojalności wobec klubu i wdzięczności za pomoc w rozwoju kariery. Pedersen jednak jasno zaznacza, że nie czuł się zobowiązany emocjonalnie, a relacje klub–zawodnik postrzegał jak klasyczną umowę biznesową.

Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają

Duńczyk podkreśla też, że nie potępia żużlowców, którzy wybierają inną drogę i zostają w jednym klubie z powodów pozasportowych. Sam jednak nigdy nie należał do tego grona. Jak sam daje do zrozumienia – w jego świecie nikt nie mówi „dziękuję” za rezygnację z lepszych pieniędzy, a zawodowa kariera trwa zbyt krótko, by kierować się wyłącznie sentymentami.

Słowa Pedersena ponownie pokazują, dlaczego przez lata był postacią tak wyrazistą i kontrowersyjną. Dla jednych to brutalna szczerość, dla innych cynizm. Jedno jest pewne – Nicki Pedersen znów powiedział to, czego wielu boi się powiedzieć głośno.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Żużel. Iskrzy już na początku sezonu w ROW Rybnik! Pedersen z pretensjami do Tungatea
Fot. Łukasz Wilk
Pedersen nickii
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Miłośnik żużla od najmłodszych lat, dla którego zapach metanolu i dźwięk silników to codzienność. Od lat śledzę każdy bieg, opisuję kulisy i żyję tym sportem tak, jakby każda niedziela była finałem.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *