Żużel. Nicki Pedersen bez złudzeń o lojalności. „Żużel to biznes, nie ciepły dom”
Nicki Pedersen o lojalności w żużlu: kontrakty, pieniądze i twarde realia klubowego biznesu
Nicki Pedersen od lat uchodzi za jedną z najbardziej bezkompromisowych postaci w światowym żużlu. Trzykrotny mistrz świata nigdy nie owijał w bawełnę – ani na torze, ani poza nim. Teraz Duńczyk ponownie wywołał burzę, otwarcie mówiąc o tym, jak naprawdę podchodził do klubów i kontraktów.
Pedersen nie ukrywa, że nigdy nie traktował klubu jak drugiego domu. Dla niego żużel był przede wszystkim zawodem i sposobem na życie, a nie emocjonalnym przywiązaniem do barw. W rozmowie bez ogródek przyznał, że przy podejmowaniu decyzji kierował się rachunkiem ekonomicznym, a nie sentymentami.
„Nigdy w mojej filozofii nie opierałem się na poszukiwaniu ciepła czy empatii w klubie. Nie mówiłem: szukam przytulnego domu. Spoglądałem na moje kontrakty przez pryzmat biznesu. Przy wyborze klubu, traktowałem speedway jako sposób zarobkowania. Nie twierdzę, że kierowałem się tylko i wyłącznie kwestiami finansowymi, ale jeśli miałem na stole dwie oferty, a jedna zawierała o wiele lepsze pieniądze, to wybierałem opcję korzystniejszą finansowo.” – mówi dla Tygodnika Żużlowego.
To podejście może szokować kibiców, zwłaszcza w czasach, gdy często mówi się o lojalności wobec klubu i wdzięczności za pomoc w rozwoju kariery. Pedersen jednak jasno zaznacza, że nie czuł się zobowiązany emocjonalnie, a relacje klub–zawodnik postrzegał jak klasyczną umowę biznesową.
Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
Duńczyk podkreśla też, że nie potępia żużlowców, którzy wybierają inną drogę i zostają w jednym klubie z powodów pozasportowych. Sam jednak nigdy nie należał do tego grona. Jak sam daje do zrozumienia – w jego świecie nikt nie mówi „dziękuję” za rezygnację z lepszych pieniędzy, a zawodowa kariera trwa zbyt krótko, by kierować się wyłącznie sentymentami.
Słowa Pedersena ponownie pokazują, dlaczego przez lata był postacią tak wyrazistą i kontrowersyjną. Dla jednych to brutalna szczerość, dla innych cynizm. Jedno jest pewne – Nicki Pedersen znów powiedział to, czego wielu boi się powiedzieć głośno.



- Żużel. Sparta Wrocław podpisuje kontrakt z liderem! Kontrakt przedłużony na lata
- Żużel. Kryterium Asów w Bydgoszczy: gwiazdy światowego żużla juz na liście, wiemy kto
- Żużel. Nicki Pedersen bez złudzeń o lojalności. „Żużel to biznes, nie ciepły dom”
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec