Dominacja Ostrowa na własnym torze. Orzeł Łódź bez szans w starciu Metalkas 2. Ekstraligi
Moonfin Malesa Ostrów nie pozostawiła złudzeń gościom z Łodzi i w efektownym stylu odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie Metalkas 2. Ekstraligi. Na własnym torze gospodarze rozbili H. Skrzydlewską Orła Łódź aż 58:32. Zawodnicy z Ostrowa od początku do końca kontrolowali przebieg meczu, a błyskawiczne akcje na torze, wyjścia spod taśmy zapewniły im pewne trzy punkty.
Moonfin Malesa Ostrów rozgromiła Orła Łódź 58:32 i zdobyła pierwsze trzy punkty w sezonie Metalkas 2. Ekstraligi.
Ostrów rozpoczął mecz z impetem. Becker i Berntzon dali sygnał
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia ostrowian. Już w pierwszym biegu Luke Becker i Oliver Berntzon zapewnili komplet punktów, pokazując, że są dobrze spasowani z torem. Gospodarze błyskawicznie wyszli na prowadzenie i z każdą kolejną gonitwą tylko powiększali przewagę.
Paweł Sitek i Sebastian Szostak dobrze otworzyli bieg juniorski, chociaż nie obyło się bez zamieszania – upadek zanotował Seweryn Orgacki z Orła, co pozwoliło miejscowym na kolejne zwycięstwo 4:2.
Grzegorz Walasek bohaterem. Komplet punktów w 33. sezonie!
Jednym z bohaterów wieczoru był bez wątpienia Grzegorz Walasek. Doświadczony żużlowiec, który właśnie rozpoczął 33. sezon w karierze, pojechał kapitalne zawody, zdobywając komplet punktów w czterech startach. Jego jazda była spokojna, pewna i skuteczna. Potrafił nie tylko dobrze wystartować, ale też świetnie wyprzedzać, jak w 5. biegu, gdy ograł Roberta Chmiela.
Luke Becker również zrobił swoje – Amerykanin znowu nie zawiódł na domowym torze. Jego styl jazdy był wręcz podręcznikowy. Gdy tylko miał czysty tor, odjeżdżał rywalom bez większego problemu.
Orzeł Łódź bez ikry. Milik i Lyager bez wsparcia
Goście z Łodzi nie byli w stanie zagrozić rozpędzonym gospodarzom. Po stronie Orła najlepiej punktował Patryk Wojdyło (9 punktów), ale nawet on nie miał zbyt wielu okazji, by realnie wpłynąć na wynik spotkania. Kilkukrotnie pokazał się z dobrej strony na starcie, lecz brakowało mu prędkości na dystansie. Vaclav Milik czy Andreas Lyager byli dziś bezradni wobec dobrze spasowanej drużyny gospodarzy. Ten ostatni dodatkowo zaliczył upadek w biegu 4. i został wykluczony z powtórki.
Ostatnie biegi na 5:1. Walasek i Becker z pokazem jazdy drużynowej
Choć Moonfin Malesa miała mecz pod kontrolą już od połowy spotkania, prawdziwy pokaz siły dała w ostatnich wyścigach. Biegi 14. i 15. zakończyły się wynikiem 5:1, co tylko przypieczętowało dominację miejscowych. Szczególnie w ostatnim biegu Walasek i Becker pokazali, jak współpracować jako para – szybki start, kontrola toru i pewne zwycięstwo.
Czy Ostrów zaczyna wracać na właściwe tory? Kto najbardziej zaimponował Ci w tym meczu?
Miłośnik żużla od najmłodszych lat, dla którego zapach metanolu i dźwięk silników to codzienność. Od lat śledzę każdy bieg, opisuję kulisy i żyję tym sportem tak, jakby każda niedziela była finałem.