Żużel. Mistrz Świata SON odpowiada swojej lidze! „To nie wasza zasługa”
Mistrz Świata SON, świeżo po zdobyciu mistrzostwa Niemiec, nie owija w bawełnę i głośno mówi o tym, co jego zdaniem w krajowym żużlu działa źle, a co jeszcze da się uratować. Młody zawodnik, który większą część sezonu spędza na torach Polski, Szwecji i Wielkiej Brytanii, coraz śmielej komentuje sytuację w rodzimej lidze i nie ukrywa, że potrzebne są konkretne zmiany. Ten głos może wywołać spore poruszenie u naszych zachodnich sąsiadów
Norick Bloedorn, Mistrz Świata SON i mistrz Niemiec, ostro o kondycji niemieckiej ligi żużlowej. Co musi się zmienić, aby żużel w Niemczech nie został w tyle za Polską, Szwecją i Wielką Brytanią?
Norick Bloedorn wyrasta na najważniejszą postać niemieckiego żużla. Młody zawodnik, który na co dzień ściga się w Polsce, Szwecji i Wielkiej Brytanii, nie boi się głośno mówić o tym, co jego zdaniem w rodzimym środowisku wymaga poprawy. A po sezonie 2025 ma ku temu mocne argumenty — został nowym mistrzem Niemiec, wykorzystując szansę, która nie zawsze była w pełni dostępna dla czołowych reprezentantów.
Falubaz Zielona Góra zaczyna rewolucję?! Walasek przejmuje drużynę i odsłania pierwsze plany
Żużel. Rewolucja przed sezonem? Wygrani i przegrani okna transferowego 2025/26
Tegoroczne krajowe czempionaty rozegrano w nowej formule — czterech rund, ale liczonych tylko z trzech najlepszych wyników. System wymuszony był kolizjami terminów, które od lat komplikują życie tamtejszym żużlowcom. Bloedorn nie ukrywa, że skorzystał z tego rozwiązania, ale jednocześnie docenił fakt, że zawodnicy potraktowali cykl poważnie i… wreszcie pojawili się na starcie w prawie pełnych składach.
Według młodego żużlowca to dobry znak, ale dopiero początek zmian, które — jak podkreśla — są w Niemczech po prostu potrzebne. I nie chodzi tylko o mistrzostwa, ale przede wszystkim o rozgrywki ligowe. Tu jego ton jest wyraźnie mocniejszy.
Dlaczego niemiecka liga nie pomaga zawodnikom? Bloedorn stawia sprawę jasno
Bloedorn nie owija w bawełnę. Uważa, że rozgrywki ligowe w Niemczech nadal nie zapewniają odpowiedniej jakości jazdy ani regularności, której potrzebują zawodnicy ścigający się na międzynarodowym poziomie. Jako przykład wskazuje sytuacje, w których tytuły ligowe zdobywają zespoły oparte głównie na obcokrajowcach – a nie na Niemcach, którzy powinni być fundamentem rozwoju.
Według 21-latka takie podejście nie tylko nie pomaga, ale wręcz zafałszowuje obraz krajowego żużla. Jego zdaniem niemieccy zawodnicy szukają jazdy tam, gdzie mogą — najczęściej poza granicami kraju — bo krajowa liga nie daje im tyle szans, ile powinna.
Mistrz Niemiec liczy na zmianę. „To może być dobry początek”
Nowy nabytek Pres Grupa Deweloperska Toruń uważa, że sezon 2025 pokazał pewien potencjał — przede wszystkim to, że kibice oraz sami zawodnicy chcą krajowych zawodów na wyższym poziomie. Bloedorn liczy, że tegoroczne mistrzostwa będą impulsem do dalszego rozwoju i wreszcie przemyślanej reformy ligi.
Według niego Niemcy posiadają kilku bardzo solidnych zawodników, ale jeśli system nie zostanie poprawiony, trudno będzie zatrzymać ich w kraju lub zachęcić młodszych żużlowców do rozwijania się na poważnie.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane