Mateusz Cierniak nie umie dogadać się z lubelskim torem?! „Łatwiej mi się zaczyna mecze wyjazdowe”
Mateusz Cierniak przyznał po meczu z Stelmet Falubazem Zielona Góra, że ma nietypowy kłopot związany z lubelskim torem!
Orlen Oil Motor Lublin bez problemu uporał się w pierwszym meczu 14. kolejki PGE Ekstraligi z Stelmet Falubazem Zielona Góra. „Koziołki” zdobyły w ostatnim meczu fazy zasadniczej aż 63 punkty. Autorem ośmiu z nich (oraz jednego bonusa) był Mateusz Cierniak, który był obecny po spotkaniu w Mix Zonie, gdzie udzielił wywiadu.
Żużel. Krajowy lider zostaje w PSŻ Poznań na sezon 2026! Zawodnik liczy na lepsze wyniki
Żużel. Pech nie opuszcza Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski! Kolejna kontuzja lidera!
Mateusz Cierniak wspomniał w wywiadzie o nietypowym problemie. Otóż ma on kłopot z dobrym wejściem w mecz na swoim domowym torze i nie jest w stanie sobie z nim poradzić. „Zawsze te pierwsze biegi w tym roku tutaj w Lublinie – trochę się czuję jak na obcym torze. Łatwiej mi się zaczyna mecze wyjazdowe niż domowe, będąc szczerym i zawsze ten pierwszy bieg jest dla mnie taką zagadką, bo jeden mecz coś działa, drugi mecz już coś nie działa, później zaczyna tak jak coś działało na koniec poprzedniego, ale w sumie się okazuje, że to jednak nie ta droga i się tak troszkę męczę, zwłaszcza w pierwszym biegu”
„Potem już zazwyczaj jest troszkę lepiej i dzisiaj myślę, że akurat w tą stronę to poszło, przynajmniej te dwa zwycięstwa, zwłaszcza to ostatnie zwycięstwo było już takie całkiem pewne i z którego byłem naprawdę już zadowolony” – skomentował
„Staram się zaczynać tak, jak poprzedni mecz kończyłem, co nie zawsze jednak się sprawdza. W jednym meczu zadziała, w drugim meczu nie zadziała, przez to czasami jest tak jak jest i ten pierwszy bieg – troszkę jak dziecko we mgle się czuję, a dzisiaj myślę, że było to widać dosyć znacznie i w sumie ostatni mecz z Wrocławiem to samo, też miałem w pierwszym biegu zero. Ten pierwszy bieg – zawsze czuję się troszkę taki bezsilny” – dodał.
Mateusza Cierniaka czeka teraz długa podróż do duńskiego Holsted, gdzie w sobotni wieczór weźmie on udział w turnieju . Zawodnik Motoru przyznał na koniec Mix Zony, że sobotnie zawody są dla niego o wiele ważniejsze od ligowego pojedynku z Falubazem, bowiem stawką w nich jest awans do przyszłorocznego cyklu Speedway Grand Prix.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane