Maciej Janowski zadowolony z rosnącej formy. Kolejny udany występ z jego strony

Maciej Janowski zadowolony z rosnącej formy. Kolejny udany występ z jego strony
W piątkowym spotkaniu czwartej kolejki PGE Ekstraligi KS Apator Toruń pokonał u siebie drużynę Betard Sparty Wrocław. W drużynie gości bardzo pozytywny występ zaliczył Maciej Janowski. Kapitan żółto-czerwonych zaliczył bardzo dobry początek spotkania i był obok Artioma Łaguty najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. W pomeczowej mix-zonie na antenie Eleven Sports Janowski wypowiedział się o swojej dyspozycji i torze na Motoarenie.
Początek spotkania był świetny w wykonaniu popularnego „Magica”. W wyścigu trzecim fantastycznie pokonał Emila Sajfutdinowa, pokazując, że dysponuje on dużą prędkością w swoich motocyklach. W dalszej części zawodów potwierdził to. Punktów zabrakło mu jedynie w końcówce, kiedy to w dwóch wyścigach przyjechał kolejno trzeci i ostatni. Janowski został zapytany o swoją dyspozycję w piątkowy wieczór, a także to, ile dała mu próba toru, podczas której miał okazję pojawić się na toruńskim owalu.
– Na pewno pomogła, starałem się przekazać reszcie chłopaków swoje odczucia, chociaż tak naprawdę, jak weszliśmy na obchód toru, to złudnie twardo było, jednak okazało się, że motocykl, mimo tej twardej nawierzchni na początku i tak potrzebował zdecydowanie więcej mocy. My zaczęliśmy bardzo dobrze i faktycznie dobrze się spisywaliśmy, podejmowaliśmy dobre regulacje. Może na koniec ten motocykl był trochę za bardzo „zmęczony” albo po prostu przespałem z ustawieniami, na koniec już nie było za dużo lania wody na torze, więc wydaje mi się, że mogłem wprowadzić jakieś delikatne zmiany, ale ogólnie wydaje mi się, że to był pozytywny wieczór z mojej strony – mówił w pomeczowej mix-zonie Maciej Janowski.
32-latek w pierwszym meczu tego sezonu ligowego nie zaprezentował się najlepiej. Wtedy kapitan Betard Sparty na swoim koncie zapisał cztery punkty. Później było już jednak zdecydowanie lepiej, a trzy pozostałe spotkania skończył on z dwucyfrową zdobyczą punktową, jednocześnie pokazując, że dysponuje on dużą prędkością. Janowski cieszy się z tego powodu, co sam przyznał. Odpowiedział on również na pytanie o przełamanie po nie najlepszych występach na toruńskim torze w ostatnich latach.
– Ogólnie Motoarena to jest jeden z moich ulubionych torów w Polsce. Może w ostatnich dwóch-trzech latach faktycznie gdzieś mi tam nie wychodziło, ale wydaje mi się, że jak popatrzymy kawałek dalej do tyłu, to jednak te występy były tutaj bardzo dobre. Cieszę się, że ta dyspozycja wraca. Ja od początku sezonu czułem głód i tak samo radość z jazdy. Mam nadzieję, że tak zostanie do końca – stwierdził na antenie Eleven Sports.


Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ
- Żużel. Pierwsze karty odkryte! Znamy pierwszych uczestników Memoriału Henryka Żyto
- Żużel. Motor Lublin wiele na tym straci! Te dane są dla nich bezlitosne [Analiza]
- Żużel. Sparta Wrocław jedzie na zgrupowanie. Góry mają być początkiem marszu po złoto
- Żuzel. Znamy pełną obsadę Memoriału Alfreda Smoczyka w Lesznie! Jeden wielki nieobecny!
- Żużel. To on będzie bronił tytułu IMME – lider GKM Grudziądz