Żużel. Maciej Janowski bez maski. Pierwsze pieniądze, Eminem, Gleb i marzenie o Kalifornii. „To mnie ukształtowało”
Maciej Janowski szczerze o życiu poza torem. Pierwsze zarobione pieniądze, muzyka, marzenia i kulisy prywatnego świata lidera Sparty Wrocław
Na oficjalnym kanale YouTube Betard Sparta Wrocław pojawił się nowy odcinek formatu „Pytania z czapy”, którego bohaterem był Maciej Janowski. Lider wrocławskiej drużyny pokazał się z zupełnie innej strony niż tej znanej z toru – bez kasku, bez sportowej presji i bez żużlowych sloganów.
Choć materiał ma luźny charakter, kilka wypowiedzi Janowskiego wyraźnie przyciąga uwagę i sporo mówi o tym, jaki naprawdę jest „Magic” poza stadionem.
Pierwsze zarobione pieniądze? Deskorolka i ciężka praca
Jednym z najciekawszych momentów rozmowy jest fragment dotyczący pierwszych zarobionych pieniędzy. Janowski nie mówi o luksusach, drogich gadżetach czy zachciankach. – Pierwsze zarobione pieniądze zbierałem na deskorolkę. Sprzątałem ogródki, wywoziłem gruz, sprzedawałem różne rzeczy na straganie. Ta deska była dosyć droga, ale bardzo ją chciałem – przyznał zawodnik na oficjalnym kanale YouTube Betard Sparty Wrocław
To wyznanie pokazuje zupełnie inną drogę niż stereotypowa wizja „złotego dziecka żużla”. Zanim pojawiły się kontrakty i wielkie stadiony, była zwykła praca i cierpliwe odkładanie na swoje marzenie.
Żużel. FIM Europe odpala nowy Puchar Europy! Rewolucja dla młodych gwiazd
Muzyka, która go ukształtowała
Janowski nie ukrywa, że ogromny wpływ na jego dorastanie miała muzyka. – Wydaje mi się, że trochę dorastałem z muzyką Tego Typa Mesa. Z płyty na płytę czułem zmiany i mocno się z tym utożsamiałem – powiedział.
Wspomniał też o spełnionym marzeniu, jakim był koncert Eminema, a ostatnio także udział w koncercie Gleba. To pokazuje, że „Magic” mocno siedzi w klimatach hip-hopowych i towarzyszą mu one od lat.
Prezent idealny? Nie rzecz, tylko ludzie
Zapytany o wymarzony prezent urodzinowy, Janowski zaskoczył szczerością. – Ja wolę dawać prezenty niż je dostawać. A tak na serio to duża kolacja z mnóstwem moich znajomych, przyjaciół i rodziny.
Dopiero potem, półżartem, dorzucił hasło o mieszkaniu w Kalifornii. Widać jednak wyraźnie, co dla niego ma największą wartość.
Podróże zamiast leżenia na plaży
Gdy padło pytanie: „80 dni dookoła świata czy miesiąc na plaży?”, Janowski nie miał wątpliwości. – 80 dni dookoła świata zdecydowanie. Plaża jest fajna na parę dni, ale później trzeba się ruszyć.
To kolejny sygnał, że lider Sparty jest osobą aktywną, ciekawą świata i nieprzepadającą za stagnacją.
Żużel. Piotr Pawlicki robi zamieszanie w Szwecji. Ten ruch może zmienić układ sił
Spider-Man zamiast polityki
Na pytanie o bycie premierem Polski odpowiedział krótko: – Nie zostałbym premierem Polski, to nie jest dla mnie.
Za to gdy mógł wybrać supermoc, postawił na Spider-Mana. – Efektowne przemieszczanie się z miejsca na miejsce i te wystrzały pajęczyn są dosyć ciekawe.
„Magic” po ludzku
Ten krótki materiał pokazuje Janowskiego jako normalnego faceta, który pamięta swoje początki, ceni ludzi wokół siebie i nadal ma proste marzenia. Dla kibiców to ciekawy kontrast wobec wizerunku bezwzględnego lidera na torze.



- Żużel. Jest terminarz Krajowej Ligi Żużlowej 2026! Wielkie otwarcie już 12 kwietnia
- Żużel. Ogromna sensacja w KLŻ! Unia Tarnów otrzymała licencję na starty w lidze!
- Żużel. Remont stadionu w Lublinie miał już ruszać. Dziś nie ma nawet przetargu
- Żużel. Wilki Krosno szykują wielki atak? Stadion pięknieje, Doyle na czele
- Żużel. Kacper Mania wchodzi do Ekstraligi. Czy Unia Leszno zyska nowego lidera juniorów?