Żużel. Sam Masters podjął decyzję! Był o krok od odejścia ze Startu Gniezno
Sam Masters zostaje w Ultrapur Starcie Gniezno na sezon 2026, co jest jedną z najważniejszych decyzji kadrowych klubu. Australijczyk ponownie będzie liderem czerwono-czarnych i kluczowym zawodnikiem w Krajowej Lidze Żużlowej. W Gnieźnie liczą, że jego stabilna forma przełoży się na jeszcze mocniejsze wyniki w nadchodzącym roku.
Sam Masters zostaje liderem Ultrapur Startu Gniezno na sezon 2026. Australijczyk ponownie poprowadzi czerwono-czarnych w Krajowej Lidze Żużlowej
Ultrapur Start Gniezno może odetchnąć z ulgą. Klub poinformował, że Sam Masters zostaje na sezon 2026 i ponownie poprowadzi drużynę w rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej. To ruch, który w Gnieźnie przyjęto ze sporym zadowoleniem – Australijczyk od lat daje zespołowi stabilne punkty i doświadczenie, a jego pozostanie zamyka najważniejszą pozycję w składzie.
Masters jest w Polsce od dekady, ale dopiero ostatnie lata pokazały, jak bardzo potrafi być przewidywalnym i skutecznym liderem. Choć na początku kariery tułał się między klubami, ostatecznie to Gniezno stało się miejscem, w którym odnalazł stabilizację. Australijczyk ściga się w barwach Startu nieprzerwanie od sezonu 2023 i od tego czasu nie spadł poniżej średniej 2,0 pkt/bieg. W tym roku wykręcił 2,302, co dało mu trzecie miejsce w całej Krajowej Lidze Żużlowej – lepsi byli tylko Niels-Kristian Iversen i Benjamin Basso.
W klubie nikt nie ukrywa, że kolejny rok współpracy to dla nich ogromna wartość. – To zawodnik pewny, opanowany i bardzo świadomy swojej roli. Od dwóch sezonów znajduje się w czołówce całej ligi, a jego doświadczenie wpływa na całą drużynę – podkreśla dyrektor GTM Startu Gniezno Radosław Majewski na dla oficjalnej strony klubowej – Liczymy, że ta ciągłość przełoży się na jeszcze większą stabilność wyników.
Żużel. Przedpełski zmienia barwy! Gorzów dopina ważny transfer na nowy sezon
Żużel. Orzeł Łódź przechodzi transformację — nowa kadra i ambitny plan na sezon 2026
Kariera Mastersa miała wzloty i upadki. W Polsce zaliczył Motor Lublin, Ostrovię, Opole, Rzeszów czy Rawicz. Zanim trafił do Gniezna, długo szukał klubu, który da mu realną szansę jazdy „na pierwszej linii”. Znalazł go dopiero w Starcie – i szybko odpłacił za zaufanie wynikami. Australijczyk od początku uchodził za zawodnika, który potrafi „zaczepić się” w każdym meczu.
Co ciekawe, jego pierwsze okrążenia w Gnieźnie to… rok 2012. Wówczas, jeszcze jako bardzo młody zawodnik, przyjechał z reprezentacją Australii na finał DMŚJ. Dziś, 13 lat później, jest w tym samym miejscu jako jeden z najlepszych liderów na zapleczu PGE Ekstraligi.
Start Gniezno buduje skład na sezon 2026 konsekwentnie i bez pośpiechu. W drużynie pozostają już Kevin Fajfer, Norbert Krakowiak oraz świeżo ogłoszony Anże Grmek na pozycji U24. Ogłoszenie Mastersa domyka najważniejszą część układanki – zespół ma lidera, ma młodzież i ma stabilność.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane