Leon Madsen z jasnym celem wraca do Grand Prix „Wracam, by walczyć o mistrzostwo”
Leon Madsen powróci do Speedway Grand Prix w sezonie 2026! Duńczyk chce od razu powrócić z przytupem i walczyć o mistrzostwo świata
Stal Gorzów w długach, a mówi się o transferach?! Eksperci nie mają złudzeń
Słowa dotrzymał, ponieważ w Holsted podczas Grand Prix Challenge zajął miejsce w czołowej czwórce zawodów, które premiowało awansem do cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata na sezon 2026. Dwukrotny srebrny medalista z 2019 i 2022 roku wraca do walki, a jego cel na przyszłoroczną rywalizację w cyklu jest bardzo jasny i klarowny – zdobyć mistrzostwo.
– Chcę być w Grand Prix i walczyć o mistrzostwo świata, o czołową trójkę i medale. Czuję, że wciąż mam to coś i jestem jeszcze bardziej głodny sukcesu niż kiedykolwiek. Obserwujcie mnie w przyszłym sezonie, bo wrócę z pełną mocą. – zapowiada dla fimspeedway.com
36-latek jest pierwszym rezerwowym w tym sezonie, ale w porównaniu do ostatnich lat, nie miał zbyt dużej ilości szans na jazdę. Tylko raz pojechał w cyklu w Pradze, ale zaprezentował się tam znakomicie, meldując się na podium. Leon Madsen na Markecie zajął trzecią lokatę i pokazał, że wciąż jest w stanie walczyć o najwyższe cele w cyklu mistrzostw świata.
– Zrobię wszystko, co w mojej mocy. Nie wracam do Grand Prix, by być zwykłym uczestnikiem. Wracam po to, by walczyć o mistrzostwo i być na szczycie. To miejsce, w którym chce być, w przeciwnym razie nie chcę jeździć w Grand Prix. Jestem już za stary, by wypełnić miejsce. W przyszłym roku wracam zdeterminowany i w pełni skupiony, by zrobić dobrą robotę. – przyznał.
Nicki Pedersen szykuje się do walki o utrzymanie! Intensywne treningi mistrza świata
Brak „dzikiej karty” dla tego utytułowanego żużlowca był bardzo dużym zaskoczeniem, ale organizatorzy w ostatnich latach kierują się kluczem geograficznym. Brak uczestnictwa spowodował, że zawodnik z kraju Hamleta miał więcej czasu wolnego w weekendy, ale jak sam powiedział, to jednak brakowało mu rywalizacji w elitarnych zmaganiach o tytuł.
– Chcę cieszyć się z tego. To był długi sezon poza cyklem, oglądając Grand Prix. Z jednej strony miło jest mieć spokojne soboty, ale z drugiej strony bardzo mi tego brakowało. Czuję, że powinienem otrzymać „dziką kartę” na ten rok. – stwierdził.
Leon Madsen wywalczył awans do SGP przez eliminacje, ale gdyby mu nie wyszło, to miałby jeszcze jedną szansę. Aktualnie zajmuje trzecią pozycję w cyklu Tauron SEC z niewielką stratą do Patryka Dudka. Przypomnijmy, że Mistrz Europy uzyskuje automatyczną kwalifikację do mistrzostw, na czym skorzystał przed rokiem triumfator czempionatu na starym kontynencie Andrzej Lebiediew.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane