Żużel. Leon Madsen uspokaja kibiców Falubazu. „Mamy te same cele”
Leon Madsen zostaje w Falubazie Zielona Góra — przyszłość lidera drużyny wyjaśniona
Leon Madsen nie zamierza zmieniać barw klubowych. Duńczyk, który w sezonie 2026 odjedzie drugi rok w Stelmet Falubazie Zielona Góra, podkreśla, że dobrze mu w Winnym Grodzie i chce zostać tutaj na dłużej. Ostatnie wydarzenia tylko go w tym utwierdziły.
W ostatnich dniach pojawiły się plotki, że po sprzedaży akcji przez Stanisława Bieńkowskiego przyszłość Madsena może być niepewna. Spekulowano nawet, że zaczął rozglądać się za nowym klubem. 37-latek zareagował błyskawicznie i stanowczo odciął się od takich doniesień.
Spotkanie w magistracie i jasny sygnał
We wtorek doszło do ważnej rozmowy w zielonogórskim ratuszu. Madsen spotkał się z prezydentem Marcinem Pabierowskim oraz przedstawicielami miasta — głównego udziałowca klubu. Omawiano sprawy sportowe i finansowe, a atmosfera miała być bardzo pozytywna. – Podsumowaliśmy miniony sezon i rozmawialiśmy o przyszłości. Mamy te same ambicje i długoterminowe cele – przekazał Madsen w swoich mediach społecznościowych.
Prezydent również dał kibicom jasny komunikat, że lider Falubazu może być spokojny o swoją pozycję i sytuację klubu.
Kontrakt do 2026, ale… może być dłużej
Duńczyk ma ważną umowę jeszcze przez dwa lata. Po tym co można wyczytać z jego wypowiedzi — to raczej nie koniec tej historii. Falubaz widzi w nim twarz drużyny, a on sam docenia zaufanie i wsparcie ze strony miasta.
Klub liczy, że Madsen w 2026 roku stworzy silny blok seniorskich nazwisk razem z Dominikiem Kuberą, Przemysławem Pawlickim i Andrzejem Lebiediewem. Nowym trenerem został Grzegorz Walasek i jego zadaniem jest zrobić krok, którego zabrakło w 2025 roku — wejść do fazy play-off.
Żużel. Oficjalny kalendarz FIM Speedway Grand Prix 2026
Żużel. Motor Lublin będzie jeździł na wyjeździe? Modernizacja stadionu zmusi klub do przeprowadzki
Pierwszy rok na W69 — dobry, ale z rezerwą
Statystyki mówią same za siebie: średnia 2,172 była najwyższą w zespole. Falubaz jednak obudził się zbyt późno i nie zdołał powalczyć o czołową czwórkę. Sam Madsen też długo szukał formy na początku rozgrywek. Teraz deklaruje, że do nowego sezonu przygotuje się mocniej i mądrzej. – Uzgodniliśmy kolejne spotkanie w styczniu. Mam nadzieję, że wtedy będę mógł przekazać ekscytujące wiadomości – dodał Duńczyk.
W Zielonej Górze czują, że gwiazda zostaje
Po rozmowach w magistracie trudno wątpić w jego przyszłość nad Odrą. Falubaz potrzebuje mocnego lidera, a Madsen wygląda na zawodnika, który jeszcze ma coś do udowodnienia — i klubowi, i całej lidze. Czy zostanie dłużej niż do 2026 roku? Dziś wszystko wskazuje na to, że tak.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane