Leon Madsen powrócił! Mecz w Częstochowie przełomem w jego formie
Leon Madsen wraca do wielkiej formy! Punktem zwrotnym starcie z byłym klubem Duńczyka
Trudny początek sezonu Madsena
Początek tegorocznego sezonu żużlowego był kompletnie nieudany dla Duńczyka. Leon Madsen przeszedł do ekipy z Zielonej Góry, ale pierwsze mecze w nowych barwach miały dla niego gorzki smak. Nietrafione decyzje związane ze sprzętem i inne sprawy wpłynęły na to, że przez początkowe tygodnie sezonu Madsen kompletnie nie przypominał siebie jeszcze z czasów, kiedy startował dla Krono-Plast Włókniarza Częstochowa.
Żużel. Wilki Krosno wygrały w błocie! Krosno zdobywa Łódź po raz pierwszy od 20 lat
Kevin Małkiewicz pojedzie w Toruniu! Szansa na jazdę wśród najlepszych
Na tamten moment dyspozycja Leona Madsena była jedną wielką niewiadomą. Kiedy wydawało się, że może być już lepiej, przyszedł następny słabszy występ. Po domowym starciu z Aniołami Stelmet Falubaz Zielona Góra czekał wyjazd pod Jasną Górę. Spotkanie przeciwko Krono-Plast Włókniarzowi Częstochowa wydawało się pewnym być albo nie być dla duńskiego żużlowca.
Starcie w Częstochowie punktem zwrotnym
Starcie na terenie swojej byłej drużyny, więc na torze, który Leon Madsen doskonale poznał przez cały swój pobyt w Częstochowie. Na dodatek atmosfera wokół Duńczyka była naprawdę napięta, co uwidoczniło się już podczas spotkania. Niechęć kibiców do Madsena nie spowodowała u niego gorszej jazdy, a wręcz przeciwnie — zmotywowała go do mobilizacji i pokazania swoich umiejętności.
Tego wieczora Leon Madsen pokazał, że na częstochowskim owalu jeździ znakomicie i odjechał najlepszy mecz sezonu. Duńczyk tylko raz został pokonany przez rywala i był prawdziwym liderem zespołu. Zespołu, który ostatecznie sięgnął po bardzo ważną wygraną na wyjeździe. Częstochowa może być dla 36-latka punktem zwrotnym tego sezonu. Póki co prezentuje on bowiem fantastyczny poziom.
Następnym meczem dla zielonogórzan był pojedynek z Innpro ROW-em Rybnik. Rybniczanie wydawali się na straconej pozycji w meczu wyjazdowym z Falubazem. Beniaminek PGE Ekstraligi postawił jednak bardzo twarde warunki i do końca walczył nawet o zwycięstwo. Bardzo utrudnił to im Leon Madsen, który ponownie zdobył 13 punktów z jednym bonusem oraz w 15. biegu razem z Przemysławem Pawlickim przypieczętował wygraną Moto Myszy.
Powrót do Speedway Grand Prix i od razu podium
Nie był to jedyny przypadek potwierdzający świetną formę, jaką teraz zdaje się mieć duński żużlowiec. Po odnowieniu się kontuzji z Speedway Grand Prix na Stadionie Narodowym u Jasona Doyle’a, Madsen miał okazję zastąpić Australijczyka w Pradze jako pierwszy rezerwowy cyklu. Wieczór ułożył się dla Duńczyka kapitalnie, gdyż stanął na najniższym stopniu podium, potwierdzając tym samym, że wrócił do tego, co prezentował, chociażby rok temu.
Ostatnie dni to prawdziwy przełom dla Leona Madsena. Duńczyk po fatalnym starcie kampanii wyraźnie się otrząsnął. Mecz, a także wydarzenia towarzyszące spotkaniu w Częstochowie mogą być dla niego punktem zwrotnym, po którym na dobre powróci on do jazdy na poziomie, z którego wszyscy doskonale znają zawodnika mającego za sobą przeszłość w Speedway Grand Prix.

![Leon Madsen powrócił! Mecz w Częstochowie przełomem w jego formie 2 Madsen spiął się ze sztabem Włókniarza Częstochowa! [WIDEO]](https://bestspeedwaytv.pl/wp-content/uploads/2025/05/20250420-1600-004-1024x683.jpg)

- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o awans!
- Żużel. Duńska Speedway Ligaen wchodzi na nowy poziom? Szykują się duże zmiany w transmisjach
- Żużel. Artiom Łaguta złamał ustalenia?! Prezes Polonii Bydgoszcz nie kryje żalu po decyzji lidera Sparty
- Żużel. Sparta Wrocław podpisuje kontrakt z liderem! Kontrakt przedłużony na lata