Landshut Devils z kolejnymi nazwiskami w przyszłorocznej talii. To jeszcze nie koniec transferów
Landshut Devils z kolejnymi nazwiskami w przyszłorocznej talii. To jeszcze nie koniec transferów
Landshut Devils w przyszłym roku pojadą w rozgrywkach 2. Ligi Żużlowej. Zespół z Bawarii mimo spadku w ciężkich dla nich okolicznościach, nie poddał się i buduje ciekawy skład na nadchodzące rozgrywki. Wczoraj „Diabły” poinformowały o kolejnych 4 zawodnikach.
Devils w mediach społecznościowych poinformowali o tym, że 4 zawodników ustaliło warunki kontraktu na przyszły sezon i pojadą w ich barwach. Będą to Erik Riss, Sandro Wassermann, Lukas Baumann oraz Marius Hillebrand. Klub jest więc bezpieczny, gdyż posiada szeroki skład, co w przypadku braku możliwości jazdy któregoś z nich, umożliwi zastąpienie tego zawodnika przez kolegę z drużyny.
Nie jest to koniec ofensywy transferowej przeprowadzonej przez niemiecką ekipę. Jak powiedział w dla mediów klubowych menadżer Devils, negocjują przedłużenie umowy razem z Martinem Smolińskim, a także poszukują rezerwowego juniora.
Do drużyny dołączy jeszcze dwóch lub trzech zawodników. Martin Smolinski dostał ofertę przedłużenia umowy, dodatkowo rozmawiamy jeszcze z zagranicznym juniorem i szukamy również jednego juniora rezerwowego
Powiedział dla mediów klubowych menadżer Landshut Devils.
Spadkowicz z 1. Ligi Żużlowej musiał dostosować się do nowych warunków, startu na najniższym poziomie rozgrywek w Polsce. Już teraz można powiedzieć, że udało im się to dobrze zrobić, gdyż w składzie pozostał Kim Nilsson, co było lekkim zaskoczeniem. Do niego dołączył Antonio Lindbaeck. Obaj Szwedzi mają być liderami Devils. We wtorkowe popołudnie ogłoszono również, że kolejnym zawodnikiem Landshut w sezonie 2024 będzie Victor Palovaara.
Magazyn Żużlowy Best Speedway TV
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych